W niedzielę weszły w życie przepisy obniżające ceny paliw na stacjach benzynowych. Chodzi o mechanizm ceny maksymalnej oraz obniżenie akcyzy, a także stawki podatku VAT. Choć przepisy już funkcjonują, to odczujemy to w portfelach najwcześniej we wtorek. Ministerstwo Energii ma wyznaczać ceny maksymalne paliw.

Zmiana prawa błyskawicznie przeszła przez parlament. W czwartek zapowiedź ustaw ogłosił premier Donald Tusk. W piątek przepisy wyszły z Senatu, a podpis pod nimi złożył w samolocie lecącym do USA prezydent Karol Nawrocki. W sobotę przepisy zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw i dziś weszły w życie.

Wprowadzona nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej określa sztywną formułę wyliczania ceny maksymalnej. Będzie ona sumą średniej ceny hurtowej, akcyzy, opłaty paliwowej, podatku VAT oraz marży sprzedażowej. Od wtorku sprzedawcy będą zobligowani do stosowania cen nieprzekraczających tego limitu. Resort energii ma codziennie publikować obwieszczenia z aktualnymi stawkami maksymalnymi.

Równolegle w życie weszły rozporządzenia. Od poniedziałku akcyza zostanie obniżona w przypadku benzyny do 1,24 zł za litr, a w przypadku oleju napędowego do 0,88 zł za litr. We wtorek zacznie obowiązywać niższa stawka podatku VAT na paliwa - z 23 do 8 proc. Ceny na stacjach mają spaść o ok. 1,20 zł za litr paliw.

Cały program osłonowy, nazwany przez premiera Donalda Tuska pakietem CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”, ma działać antyinflacyjnie. Według szacunków Ministerstwa Finansów, operacja ta będzie kosztować budżet państwa łącznie 1,6 mld zł miesięcznie, z czego 700 mln zł to ubytek z akcyzy, a 900 mln zł z VAT.

bb