W Bielsku-Białej nie kupimy alkoholu w nocy? Przełomowy projekt trafił do Biura Rady Miejskiej
W czwartek w Biurze Rady Miejskiej w Bielsku-Białej złożony został obywatelski projekt uchwały, który może zrewolucjonizować nocne życie w stolicy Podbeskidzia. Mowa o nocnym zakazie sprzedaży alkoholu, który obecnie obowiązuje na trzech osiedlach, a zgodnie z projektem Partii Razem miałby objąć całe miasto.
Pod inicjatywą uchwałodawczą złożono 361 podpisów mieszkańców. Zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22.00-6.00 dotyczy jedynie sklepów oraz stacji benzynowych, ale nie lokali gastronomicznych.
Jeśli radni przychylą się do tego wniosku, ograniczenia obejmą swoim zasięgiem całe miasto. Obecnie w Bielsku-Białej nocna prohibicja funkcjonuje jedynie punktowo – na Górnym Przedmieściu oraz na osiedlu Mieszka I i Białej Wschód. Autorzy projektu przekonują jednak, że wyrywkowe przepisy są mniej skuteczne, a rozwiązanie powinno mieć charakter ogólnomiejski, bo bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze.
W uzasadnieniu projektu czytamy, że nocne ograniczenia to nie tylko walka z hałasem, ale przede wszystkim wymierne korzyści dla bezpieczeństwa. Wnioskodawcy powołują się na przykład Krakowa, gdzie po roku obowiązywania podobnych przepisów liczba interwencji policji w nocy spadła o niemal połowę. Z kolei liczba zgłoszeń dotyczących spożywania alkoholu w ciągu całej doby obniżyła się o ponad 30 proc.
Partia Razem zwraca uwagę na ogromne koszty. Według danych przytoczonych w projekcie, społeczno-ekonomiczne skutki spożywania alkoholu w Polsce to aż 93,3 mld zł rocznie. Kwota ta wielokrotnie przewyższa wpływy do budżetu z tytułu akcyzy, które w 2020 roku wyniosły około 13,4 mld zł.
- W związku z licznymi korzyściami płynącymi z tej regulacji oraz z ograniczenia spożycia alkoholu, a także pozytywnym rezultatem zarówno konsultacji społecznych, jak i konsultacji z Radami Osiedli (gdy konsultowano zakaz na osiedlu Mieszka I i Białej Wschód - red.), to dobre prawo powinno obejmować całe miasto. Takie rozwiązanie ograniczy także możliwość słabszego oddziaływania dotychczasowych przepisów w związku z nieobowiązywaniem zakazu w sąsiednich osiedlach - brzmi uzasadnienie projektu.
Uchwała trafi teraz do oceny formalnej, a następnie do merytorycznych komisji i konsultacji społecznych.
bb
Oceń artykuł:
76 37
Jeśli już zakaz to o 24 i w samym centrum. Zresztą to miasto o tej godzinie już nie ma żadnego życia - kto się kręci po mieście wieczorami to wie, że nie ma co porównywać do wspomnianego w artykule Krakowa.