Pędził pod prąd jedną z głównych arterii miasta. Policja namierzyła i ukarała kierowcę
Bielska policja zakończyła działania zmierzające do ustalenia tożsamości mężczyzny, który dwa tygodnie temu wieczorem zgotował innym uczestnikom ruchu prawdziwy horror na drodze. 33-latek pędził al. gen. Andersa w Bielsku-Białej pod prąd.
Podstawą do wszczęcia policyjnych czynności stało się nagranie, które trafiło do sieci. Widać na nim, jak samochód typu taxi porusza się alejami gen. Andersa pod prąd. Tak skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie na jednej z najważniejszych dróg w mieście niosło ze sobą realne ryzyko doprowadzenia do tragedii.
Skuteczna praca mundurowych pozwoliła na szybkie dotarcie do sprawcy zamieszania. Okazał się nim 33-letni Bielszczanin, który teraz musi ponieść finansowe i prawne konsekwencje swojej brawury. Policjanci rozliczyli mężczyznę za szereg popełnionych wykroczeń, nakładając na niego mandat w wysokości 2750 zł.
Kwota ta obejmuje m.in. karę za ewidentne spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Dodatkowo na konto kierowcy wpłynęło aż 15 punktów karnych, co znacząco przybliża go do utraty uprawnień.
Bielska policja wyraźnie zaznacza, że w kwestii bezpieczeństwa na drogach nie ma taryfy ulgowej dla nikogo, a od kierowców zawodowych oczekuje się wręcz szczególnej rozwagi. Osoby wykonujące odpłatny przewóz osób spędzają za kółkiem znacznie więcej czasu niż przeciętny użytkownik dróg i często odpowiadają za życie przewożonych pasażerów. Każdy przypadek rażącego łamania przepisów będzie spotykał się ze zdecydowaną reakcją służb, nawet jeśli nie wpłynie w tej sprawie oficjalne zawiadomienie.
bb
Oceń artykuł:
53 0