Groźne zderzenie dwóch samochodów postawiło na nogi służby ratunkowe w poniedziałkowy poranek. Do zderzenia pojazdów, z których jeden wjechał w płot, doszło na ul. Karpackiej w Bielsku-Białej. Sprawca trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w rejonie skrzyżowania ulic Karpackiej z Filomatów i Żywieckim Przedmieściem. Kierowca osobowego Renault jadąc od strony Kamienicy nagle zjechał ze swojego pasa ruchu, uderzył w inny pojazd, a potem przejechał przez chodnik i zatrzymał się na ogrodzeniu okolicznej posesji. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej, policję oraz zespół ratownictwa medycznego.

Zgłoszenie brzmiało badzo dramatycznie – jeden z kierowców miał być zakleszczony w rozbitym pojeździe. Świadkowie informowali także o utrudnionym kontakcie z poszkodowanym oraz występujących u niego drgawkach. Mimo poważnego stanu, mężczyzna pozostał przytomny. Ostatecznie ratownikom udało się wydobyć go z samochodu bez konieczności użycia narzędzi hydraulicznych do wycinania karoserii - przekazała nam mł. bryg. Patrycja Pokrzywa, oficer prasowa Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej.

29-letni kierowca został przetransportowany przez ratowników medycznych do szpitala. Ze względu na przebieg zdarzenia oraz stan zdrowia kierowcy, policja najprawdopodobniej zakwalifikuje sprawę jako wypadek drogowy. Przez kilkadziesiąt minut ruch w tym rejonie może być jeszcze utrudniony.

bak