Nadchodzi potężne załamanie aury. Niż genueński sprowadzi intensywne opady śniegu?
Pod koniec tygodnia czeka nas wyraźne pogorszenie aury. Synoptycy oraz Łowcy Burz Podbeskidzie bacznie przyglądają się prognozom na końcówkę marca, które zwiastują nadejście dynamicznego układu barycznego. Może sypnąć śniegiem.
Kluczowym graczem na pogodowej mapie stanie się tzw. niż genueński, który często przynosi do Polski południowej obfite opady. Sytuacja zacznie się zmieniać za sprawą głębokiego niżu znad Islandii, który przesuwając się nad Skandynawię, zaciągnie nad zachodnią część kontynentu arktyczne powietrze.
Ten chłód dotrze aż nad Zatokę Genueńską, gdzie dojdzie do rozwoju ośrodka niskiego ciśnienia. Tego typu układy słyną z dużej zasobności w wilgoć i specyficznej trajektorii, która zazwyczaj prowadzi je prosto w głąb Europy, w tym nad Polskę. Obecnie modele wskazują, że strefa frontowa związana z niżem przebiegać będzie przez południowe regiony naszego kraju, oddzielając zimne masy powietrza z północy od cieplejszych ze wschodu. Dla całego Podbeskidzia oznacza to przede wszystkim solidną porcję opadów.
Na ten moment trudno jednoznacznie określić, w jakiej formie opad dotrze do nas pod koniec tygodnia. Scenariusze są zróżnicowane i zależą od dokładnej drogi, jaką obierze centrum niżu. Istnieje szansa zarówno na deszcz, jak i na opady mokrego śniegu, które mogłyby na krótko przywrócić białe krajobrazy. Łowcy Burz Podbeskidzie uspokajają przy tym, że choć sytuacja wygląda dynamicznie, nie jest to zjawisko o charakterze anomalii, a dodatkowa wilgoć po suchszych okresach może okazać się bardzo pożyteczna dla przyrody.
Nieco bardziej alarmujące tony płyną z komunikatów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Państwowe służby meteorologiczne zwracają uwagę, że model ECMWF zakłada bardzo niekorzystny wariant, w którym niż genueński mógłby ulec częściowej blokadzie nad naszym regionem. W takim przypadku opady mogłyby być nie tylko intensywne, ale i długotrwałe, trwając od czwartku aż do poniedziałku.
W najbardziej pesymistycznym wariancie prognozowanym przez IMGW, sumy opadów na południu kraju mogą być bardzo wysokie, co w rejonach górskich i podgórskich rodzi ryzyko gwałtownych wzrostów stanów wód w rzekach i lokalnych podtopień. Wszystko wyjaśni się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.
bak
Oceń artykuł:
23 23