Koniec darmowej wyżerki w Podbeskidziu. Miejska elita pozbawiona darmowych karnetów VIP
Eldorado przy Rychlińskiego właśnie dobiegło końca. Na polecenie władz Bielska-Białej liczba darmowych karnetów na mecze Podbeskidzia została ścięta o ponad połowę, bo miasto ma dość sponsorowania cateringu dla wybranych. Na darmowe karnety VIP nie może już liczyć m.in. prezes miejskiej spółki i były naczelnik.
Pierwsze efekty nowej polityki oszczędnościowej dotknęły sferę, która przez lata uchodziła za nietykalną – prestiżową lożę VIP. Decyzje personalne i organizacyjne podjęte w ostatnim czasie odbiły się szerokim echem w lokalnym środowisku. Na polecenie wiceprezydenta Igora Klisia, prezes klubu Krzysztof Sałajczyk przeprowadził radykalną weryfikację listy osób uprawnionych do darmowego wejścia do strefy VIP.
Z ustaleń portalu wynika, że liczba bezpłatnych karnetów została mocno ścięta – z około 90 do 30. Z listy wypadły postacie, które przez lata stanowiły stały element loży VIP, to m.in. były członek rady nadzorczej klubu, emerytowany naczelnik, który kilka lat temu odszedł z Ratusza, czy prezes miejskiej spółki.
Ruch ten ma być sygnałem, że czasy budowania relacji towarzyskich na koszt podatnika właśnie się skończyły. Kulisy funkcjonowania strefy VIP budzą niesmak. Z informacji docierających z kuluarów wyłania się obraz, w którym sportowa rywalizacja dla niektórych była tłem dla bogatej oferty gastronomicznej.
W kuluarach krąży opowieść o prezesie miejskiej spółki (nazwisko pominiemy), który na meczach pojawiał się wraz z partnerkę i większość czasu spędzał... przy bufecie. To wręcz anegdotyczny przykład nadużywania gościnności klubu, który z racji ogromnej liczby darmowych karnetów ponosił wysokie koszty.
W dobie szukania każdej złotówki i wielomilionowego wsparcia płynącego szerokim strumieniem każdego roku z kasy Bielska-Białej, takie zachowania stały się całkowicie nieakceptowalne dla wiceprezydenta Igora Klisia. Urzędnik, który po odejściu Piotra Kuci przejął nadzór nad piłkarską spółką, wysyła jasny sygnał - czas „tłustych kotów” i towarzyskich układów na trybunie honorowej właśnie dobiegł końca.
bak
Oceń artykuł:
244 11
Przecież każdy mecz to był catering za grube tysiące w skali roku pewnie spore pieniądze. Tak się bawi szlachta za nasze!!
Panie prezesie proponuje na co mecz zaprosić tam chodźmy z dwóch /trzech kibiców najwierniejszych oddanych od lat kupujących karnety to było by docenienie tych co są na dobre i źłe
Pytanie się nasuwa, dlaczego dopiero teraz się wprowadza dietę dla świętych krów?
Emerytowany naczelnik to proste, zapewne legendarny RR, ciekawe który ten prezes spółki, paru kandydatów będzie...