Wspólna akcja strażników miejskich i specjalistów ze spółki Aqua doprowadziła do ujawnienia skandalicznych praktyk, które miały miejsce w Bielsku-Białej. Mieszkaniec nieruchomości zamiast korzystać z kanalizacji, odprowadzał ścieki do rowu.

Interwencja była bezpośrednią odpowiedzią na zgłoszenie dotyczące odprowadzania ścieków bytowych do przydrożnego rowu wzdłuż ul. Kupieckiej w Starym Bielsku. W czwartek pracownicy spółki Aqua i funkcjonariusze straży miejskiej przeprowadzili szczegółową kontrolę. Jej efekty okazały się porażające i potwierdziły najgorsze przypuszczenia dotyczące zanieczyszczania lokalnej infrastruktury drogowej. 

Mundurowi oraz pracownicy wodociągów nie musieli długo szukać źródła problemu. W wyniku podjętych działań szybko zlokalizowano nieruchomość, na której dochodziło do rażących zaniedbań. Jak ustalono na miejscu, zgromadzone w osadnikach nieczystości ciekłe, zamiast trafiać do sieci kanalizacyjnej lub być regularnie wywożone przez uprawnione asenizacyjne, były wypompowywane do rowu melioracyjnego.

Właściciel nieruchomości w Starym Bielsku musi się teraz liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami. Zarzuty dotyczą nie tylko nieprawidłowego gospodarowania nieczystościami ciekłymi, ale również uchylania się od obowiązku przyłączenia nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej.

Sytuacja ze Starego Bielska pokazuje, że problem nielegalnych zrzutów ścieków wciąż istnieje, mimo rozbudowanej infrastruktury miejskiej. Funkcjonariusze przypominają, że takie działania to nie tylko wykroczenie, ale przede wszystkim brak szacunku dla sąsiadów i wspólnego środowiska naturalnego.

bb