Kilka patroli policji i funkcjonariusze z których część miała zamaskowane twarze, pojawiło się dziś nad ranem na osiedlu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej. Jak ustaliliśmy, powodem tak szeroko zakrojonych działań jest brutalny incydent. Ofiarą padł mężczyzna, który został dotkliwie pobity przez grupę agresorów.

Informacje o dużej akcji służb w rejonie ul. Podchorążych i Saperów w Bielsku-Białej przekazują nam mieszkańcy. W sobotę nad ranem na jednym z osiedlowych parkingów pojawiło się co najmniej pięć radiowozów policji. Kilkunastu funkcjonariuszy ruszyło w teren, część z nich miała zamaskowane twarze.

Jak przekazują nam mieszkańcy, policjancji intensywnie przeszukiwali okoliczny skwer i najbliższe okolice. Drewniana altana została przez nich częściowo otaśmowana, a na miejscu pozostał patrol policji.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, nad ranem na osiedlu Wojska Polskiego doszło do brutalnego pobicia. Poszkodowany mężczyzna z poważnymi obrażaniami ciała została przewieziony do szpitala, gdzie znajduje się pod opieką lekarzy i przechodzi badania medyczne mające określić dokładny stan jego zdrowia.

Policja od momentu otrzymania zgłoszenia pracuje nad ustaleniem i złapaniem sprawców. Funkcjonariusze operacyjni oraz mundurowi z prewencji skrupulatnie przeczesują teren osiedla oraz przyległe do niego ulice. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że poszukiwane mają być trzy osoby, które są sprawcami pobicia. Na ten moment dokładne okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane. Będzie to również przedmiotem ustaleń.

bak