Zapadła historyczna decyzja dla Bielska-Białej. Szpital pod Szyndzielnią został placówką kliniczną
Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej został nieodpłatnie przekazany na rzecz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Nim w trakcie poniedziałkowej sesji sejmiku śląskiego doszło do głosowania głos z mównicy zabrali prezydenta Jarosław Klimaszewski oraz rektor i kanclerz SUM. Podkreślano, że to krok w kierunku rozwoju miasta i całego regionu, a utworzenie szpitala klinicznego pod Szyndzielnią to szansa na kształcenie przyszłych lekarzy oraz na polepszenie opieki medycznej.
Decyzję w tej sprawie dziś w trakcie sesji sejmiku śląskiego w Katowicach podjęli radni. Dwie uchwały w tej sprawie uzyskały poparcie 29 i 27 radnych, nikt nie głosował przeciwko, a odpowiednio 11 i 13 radnych wstrzymało się od głosu. Uchwały poparli głównie radni Koalicji Obywatelskiej oraz klubu PSL-Trzecia Droga, ale również Jan Chrząszcz z PiS. Radni opozycji w zdecydowanej większości wstrzymywali się od głosu.
Prezydent mówił o rozwoju miasta
Nim doszło do głosowania, głos zabrał m.in. Jarosław Klimaszewski. Prezydent podkreślił, że występuje nie tylko w imieniu mieszkańców miasta, ale jako szef Aglomeracji Beskidzkiej zrzeszającej ponad 40 samorządów. Zaznaczył, że wniosek o utworzenie szpitala klinicznego uzyskał tam jednogłośne poparcie.
Prezydent podkreślał, że władze Bielska-Białej wspierały dążenia władz SUM do przejęcia Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. - Samorząd przygotował lokalizację pod filię uczelni, przekazując teren (na placu Fabrycznym - red.) oraz ponad 4 mln zł na budowę prosektorium dla studentów (przy BCO-SM - red.) - mówił. Zdaniem prezydenta to historyczna szansa na rozwój nie tylko miasta, ale całego regionu.
Rektor prof. Tomasz Szczepański, przekonywał, że obecność szpitala klinicznego tam, gdzie funkcjonuje filia uczelni medycznej, ma kolosalne znaczenie i jest naturalnym kierunkiem rozwoju, co pokazały przykłady Opola czy Rzeszowa. Według rektora SUM podniesienie statusu placówki stworzy lekarzom nowe możliwości prowadzenia badań naukowych oraz korzystania z dobrodziejstw nowoczesnej kliniki. To z kolei przełoży się na jakość kształcenia przyszłych lekarzy oraz realną liczbę nowych kadr medycznych w regionie.
Tam gdzie filia, musi być szpital kliniczny
Kanclerz uczelni dr n. med. Ireneusz Ryszkiel zapewniał w trakcie sesji radnych, że przekształcenie bielskiej placówki w szpital kliniczny oznacza wyłącznie poszerzanie jej działalności i rozbudowę, a nie jej ograniczanie. Podkreślił, że w takich placówkach rośnie dostępność nowoczesnych technologii oraz programów terapeutycznych, a obawy o zaniedbanie podstawowej opieki nad pacjentami są nietrafione.
Skalę przedsięwzięcia obrazują liczby – bielska filia ma kształcić do 300 studentów, co dorównuje liczbie kształcących się na całych uczelniach medycznych w innych dużych miastach jak Białystok czy Szczecin.
- To bardzo ważna dla naszego regionu inicjatywa. Majątek wyceniany na ponad 280 mln zł w formie darowizny trafił z instytucji publicznej do uczelni medycznej, która także jest instytucją publiczną. Ta decyzja otwiera nowe możliwości kształcenia lekarzy w filii w Bielsku-Białej, ale przede wszystkim poprawi dostępność i jakość świadczonych usług dla mieszkańców miasta i regionu - mówi radny Marcin Szarek.
xxx
SUM posiada sześć szpitali klinicznych, w tym m.in. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie, Górnośląskie Centrum Medyczne w Ochojcu, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach czy Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Działają w nich wysokospecjalistyczne oddziały szpitalne i poradnie. Każdego roku leczy się w nich ponad 150 tys. pacjentów, dysponują one ponad 2,5 tys. łóżek.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]

Oceń artykuł:
71 15
Tak trzymać, nie patrzeć na podziały polityczne tylko robić coś dobrego dla Polski.
Miejmy nadzieję, że teraz zaczną się porządki w tym bajzlu...