Kradł, jeździł po pijaku i łamał zakazy. Bielscy pogranicznicy wydalą z Polski cudzoziemca - foto
Szereg naruszeń prawa sprawiły, że 32-letni obywatel Mołdawii musi opuścić Polskę. Mężczyzna, który wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem, otrzymał właśnie decyzję o przymusowej deportacji wydaną przez pograniczników w Bielsku-Białej.
Sprawa swój oficjalny bieg rozpoczęła 14 marca, kiedy to komendant placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej otrzymał od komendanta policji w Żywcu wniosek o wszczęcie postępowania deportacyjnego. Powodem była wyjątkowa uciążliwość 32-letniego cudzoziemca dla porządku publicznego.
Z policyjnych ustaleń wynikało, że Mołdawianin był zatrzymywany aż pięciokrotnie w związku z kradzieżami. Choć każdorazowo wartość przywłaszczonych przedmiotów nie przekraczała 800 zł, co kwalifikowało te czyny jako wykroczenia, ich częstotliwość nie pozostawiała złudzeń co do pomysłu na życie cudzoziemca.
Kradzieże sklepowe nie były jednak jedynym przewinieniem mężczyzny. W lipcu oraz grudniu ub. roku zapadły wobec niego prawomocne wyroki skazujące. Pierwszy dotyczył prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, drugi związany był z rażącym łamaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Ta kumulacja przestępstw i wykroczeń stała się podstawą do uznania, że dalsza obecność obcokrajowca na terytorium Polski jest niepożądana. Finał sprawy okazał się dla 32-latka wyjątkowo dotkliwy.
Komendant wydał decyzję o wydaleniu Mołdawianina z Polski, która zakłada przymusowe doprowadzenie go do granicy państwa. Dodatkowo otrzymał zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz innych państw obszaru Schengen przez okres 10 lat. Obecnie Mołdawianin przebywa w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, gdzie pod nadzorem funkcjonariuszy oczekuje na wykonanie decyzji o deportacji.
bak
Oceń artykuł:
78 1