Zbigniew Preisner, światowej sławy kompozytor, po raz kolejny odwiedził Bielsko-Białą, swe rodzinne miasto w którym spędził pierwsze 10 lat życia. W piątek dyrygował dwoma koncertami w najstarszym w mieście kościele w Starym Bielsku, które były poświęcone Krzysztofowi Kieślowskiemu. Wydarzenie zorganizowało Bielskie Centrum Kultury.

„Requiem dla mojego przyjaciela” – żałobna, refleksyjna kompozycja poświęcona reżyserowi Krzysztofowi Kieślowskiemu, zabrzmiała dokładnie w 30. rocznicę jego śmierci. Preisner współpracował z wieloma reżyserami, ale szczególnie silne silne więzy przyjaźni i artystycznej współpracy łączyły go z Kieślowskim.

Poznali się przypadkiem w 1984 roku i od razu przypadli sobie do gustu. Współpracowali przy 17 filmach. Razem stworzyli m.in. telewizyjny cykl „Dekalog”, „Podwójne życie Weroniki”, trylogię „Trzy kolory”. O stopniu wzajemnego zaufania może świadczyć fakt, że reżyser pozwalał Preisnerowi komponować muzykę już po przeczytaniu scenariusza, a nie - jak to jest zwykle praktykowane - po ukończeniu filmu.

Tak bardzo mi ufał i wierzył we mnie - wspominał kompozytor pochodzący z Bielska-Białej podkreślając, że niespodziewana śmierć Kieślowskiego była najczarniejszym dniem w jego życiu. Skomponowane trzy dni później „Requiem dla mojego przyjaciela” towarzyszyło ostatniej ziemskiej drodze reżysera.

W karierze Kieślowskiego też jest ważny podbeskidzki wątek. Odskocznią do jego wielkiej międzynarodowej kariery był obsypany nagrodami w kraju i za granicą film „Amator” z 1979 roku. To historia robotnika z zakładu przemysłowego, którego życie radykalnie zmienia się i komplikuje, gdy dostaje do ręki kamerę filmową. Na pomysł takiego filmu Kieślowski wpadł w podbielskim Chybiu. Przyjeżdżał tam do odnoszącego sukcesy Amatorskiego Klubu Filmowego „Klaps”, jedynego w Polsce działającego na wsi.

W piątek w kościele w Starym Bielski zabrzmiały dzwony, gong, organy i instrumenty smyczkowe. Grono starannie dobranych solistów tworzyli: wokalistka i aktorka musicalowa Edyta Krzemień (sopran), amerykański śpiewak operowy i muzykolog Robert Crowe (męski sopran), Łukasz Konieczny (bas) - śpiewak śpiewak operowy odnoszący sukcesy w Polsce i Niemczech, Jakub Burzyński (kontratenor) - śpiewak, pianista, klawesynista, dyrygent i teoretyk muzyki, oraz najmłodszy w tym gronie Daniel Domarecki (tenor).

Kompozytor zadbał nie tylko o poziom wykonania swej kompozycji. Postarał się, by odpowiednim nastrojem „zagrała” świątynia. Wieżę rozświetlały ogromne mapowane plakaty. A koncert rozegrany został w półmroku i w ciemnościach rozjaśnianych jedynie precyzyjnie punktowymi światłami, co wzmacniało nastrój skupienia i zadumy. Na bocznych ekranach wyświetlano też pamiątkowe zdjęcia oraz kadry z filmów Kieślowskiego i Preisnera. Tak misternie zaaranżowane wykonanie Requiem publiczność przyjęła długą owacją na stojąco.

Honorowymi patronami wydarzenia byli: prezydent Jarosław Klimaszewski i biskup Roman Pindel. 

zn

Zdjęcia: Lucek Cykarski/Bielskie Centrum Kultury