Zabili za kilkaset złotych. Grozi im dożywocie po brutalnym morderstwie na bielskim osiedlu
Pół roku po tragicznych wydarzeniach w jednym z wieżowców na osiedlu Słonecznym, bielska prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie śmierci 49-latka. W piątek do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom w wieku 42 i 43 lat. Motywem zabójstwem była chęć ukradzenia 600 złotych.
Do tragedii doszło pod koniec września ub. roku w bloku przy ul. Malczewskiego w Bielsku-Białej. Brutalnej zbrodni dopuścili się Dariusz P. oraz Daniel I., którym śledczy zarzucają zabójstwo w związku z rozbojem. Zebrane dowody pozwoliły na odtworzenie przebiegu wieczoru i skierowanie aktu oskarżenia.
Napastnicy zaatakowali 49-latka w jego własnym mieszkaniu, bijąc go dotkliwie po głowie i klatce piersiowej, prawdopodobnie przy użyciu tępokrawędzistego narzędzia. Jak wynika z ustaleń prokuratury, motywem sprawców była chęć wzbogacenia się. Ich łupem padło zaledwie 600 złotych.
Zbrodnia wyszła na jaw dwa dni po zdarzeniu, kiedy jeden z uczestników zajścia, będąc równocześnie współlokatorem zamordowanego 49-latka, zgłosił się na policję informując, że w zajmowanym przez niego mieszkaniu doszło do zabójstwa. 42-latek o zbrodnię oskarżył swojego 43-letniego kolegę. Drugi z mężczyzna został kilkadziesiąt godzin później zatrzymany przez policję. Obaj zostali tymczasowo aresztowani.
W trakcie śledztwa obaj oskarżeni składali wzajemnie wykluczające się zeznania, prokurator nie miał wątpliwości co do ich winy, kwalifikując czyn jako zabójstwo połączone z rozbojem. Sytuacja jednego z oskarżonych jest szczególnie trudna, ponieważ odpowiada on w warunkach recydywy. Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu, co może mieć istotny wpływ na wymiar kary.
Obecnie obaj mężczyźni oczekują na proces w areszcie śledczym. Zastosowana kwalifikacja prawna sprawia, że oskarżonym grozi najsurowszy wymiar kary przewidziany w polskim kodeksie karnym. Za odebranie życia drugiemu człowiekowi w celach rabunkowych Dariusz P. i Daniel I. grozi kara od 15 lat do nawet dożywotniego pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zadecyduje Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej.
bak
Oceń artykuł:
53 0Komentarze 3
