Wypadek na placu zabaw. LPR zabrał dziecko do kliniki na Śląsku, skończyło się na strachu
W środowe popołudnie w Lipniku interweniowały służby ratunkowe. Na placu zabaw urazu doznało dziecko, która trafiło pod opiekę załogi ratownictwa medycznego. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR, a chłopiec trafił do kliniki w Katowicach.
Do zdarzenia doszło po godz. 15.00 na placu zabaw przy ul. ks. Brzóski w Bielsku-Białej. Według wstępnych ustaleń dziecko bawiło się na jednej z huśtawek. Najprawdopodobniej po zeskoczeniu z urządzenia chłopiec uderzył o podłoże w taki sposób, że uskarżał się na bardzo silny ból poleców. Wezwano służby ratunkowe.
Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy podjęli decyzję o wezwaniu LPR. Po sprawnej akcji przekazania pacjenta na pokład śmigłowca dziecko zostało przetransportowane do Katowic. Celem podróży było Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie od razu trafiło pod opiekę zespołu specjalistów.
Obecnie lekarze prowadzą diagnostykę, która ma określić dokładny stan zdrowia 10-latka. Skontaktowaliśmy się z Wojciechem Gumułką, rzecznikiem prasowy kliniki w Katowicach-Ligocie, który przekazał nam, że całe zdarzenie skończyło się na strachu. Dziecko na szczęście nie doznało żadnych poważnych obrażeń.
bak
Oceń artykuł:
41 8Komentarze 2
