Zadania z łączności, pierwsza pomoc na polu walki, rzut granatem czy budowanie stanowisk ogniowych - to część wyzwań, z którymi zmierzyli się ochotnicy Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej w Bielsku-Białej. W sobotę, na placu apelowym koszar w Leszczynach, uroczyście złożyli przysięgę wojskową.

Zanim doszło do uroczystego wypowiedzenia słów roty, kandydaci przeszli przez sito selekcji podczas tzw. pętli taktycznej. Był to wielogodzinny sprawdzian realizowany w trudnym terenie, który weryfikował umiejętności nabyte w ostatnich tygodniach w warunkach zbliżonych do realnego pola walki.

Żołnierze musieli wykazać się precyzją przy zakładaniu masek przeciwgazowych na czas, sprawnością w nawiązywaniu łączności oraz determinacją podczas budowy stanowisk ogniowych i okopywania się. Każdy z elementów, od rzutu granatem po zakładanie min przeciwpancernych, podlegał surowej ocenie.

Ostatnie dni turnusu, który rozpoczął się początkiem lutego, upłynęły pod znakiem wysiłku. Elewi musieli zaliczyć rygorystyczny egzamin z wychowania fizycznego oraz szkolenie ogniowe. Strzelanie sprawdzające było jednym z ostatnich akcentów weryfikujących ich celność i opanowanie broni pod presją czasu. Jak podkreślają przedstawiciele bielskiego garnizonu, postawa ochotników cechowała się zaangażowaniem, co pozwoliło im zakończyć  wymagający etap przygotowań do zawodowej służby wojskowej. 

Duże zainteresowanie służbą w Bielsku-Białej to efekt niesłabnącego prestiżu bielskiego batalionu oraz atrakcyjnych warunków oferowanych przez armię. Program DZSW przyciąga młodych ludzi szukających nowej ścieżki zawodowej, oferując 6300 zł uposażenia, darmowe zakwaterowanie oraz pełne ubezpieczenie.

Dla wielu sobotnia przysięga nie jest końcem, a początkiem kariery – po 27-dniowym szkoleniu podstawowym żołnierze mogą kontynuować rozwój w strukturach zawodowych lub zasilić WOT.

bb

Zdjęcia: D. Wielgus/18. Bielski Batalion Powietrznodesantowy