Jest ich dwóch albo trzech, są krępej budowy ciała i mają śniadą cerę. Od dwóch dni mieszkańcy Bielska-Białej zgłaszają do służb informację o srebrnym Volkswagenie, który kręci się po bielskich osiedlach. Policja przestrzega i apeluje.

Zgłoszenia do dyżurnych pochodzą z rejonu alei gen. Andersa oraz ulicy Sobieskiego. To tam widziany był srebrny VW Sharan, którego pasażerowie wykazują niecodzienne zainteresowanie prywatnymi posesjami.

Z relacji zgłaszających wynika, że autem podróżują dwie lub trzy osoby o śniadej karnacji i krępej budowie ciała. Świadkowie opisują, że mężczyźni powoli przejeżdżają wzdłuż zabudowań i uważnie przyglądają się domostwom. Gdy właściciele posesji nabierają podejrzeń i podchodzą do auta, by zapytać o cel wizyty, pasażerowie tłumaczą, że zajmują się... wymianą oraz sprzedażą rynien. To znany motyw oszustwa.

Sprawcy zazwyczaj typują domy jednorodzinne, często zamieszkiwane przez starsze osoby. Podjeżdżają i proponują błyskawiczną wymianę rynien w okazyjnej cenie, twierdząc, że mają nadmiar materiału z innej budowy. Gdy właściciel wyrazi zainteresowanie niską kwotą, rzędu kilkuset złotych, ekipa natychmiast przystępuje do pracy, często bez żadnej pisemnej umowy. Problem pojawia się przy rozliczeniu.

Wtedy okazuje się, że podana wcześniej niska cena nie dotyczyła całości usługi i ostateczny rachunek drastycznie rośnie, opiewając na kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Sprawcy potrafią być wtedy agresywni, wywierając presję na ofierze, by natychmiast wypłaciła gotówkę lub udała się do banku. 

– Prosimy o zwrócenie uwagi i powiadamianie służb, gdy nieznajome osoby kręcą się w okolicach domów. Na razie nie mamy zgłoszeń dotyczących oszustw czy kradzieży, ale podchodzimy do tych sygnałów jak najbardziej poważnie i prewencyjnie interweniujemy po każdym sygnale od mieszkańców – zapewnił naszą redakcję kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

bb