W ostatnich dniach medialne doniesienia sugerowały personalne trzęsienie ziemi w resorcie infrastruktury, a na liście do dymisji znalazło się nazwisko Przemysława Koperskiego. Głos w sprawie zabrał sam szef resortu Dariusz Klimczak.

Informacje o planowanych roszadach personalnych podała „Gazeta Wyborcza”. Według dziennikarzy, minister infrastruktury miał dążyć do odwołania trzech swoich zastępców: Piotra Malepszaka, Macieja Laska oraz Przemysława Koperskiego z Bielska-Białej. Spekulacje na temat dymisji nie wzięły się z próżni.

W kuluarach mówiło się o narastających napięciach wewnątrz resortu. Kością niezgody miały być m.in. kwestie związane z zakupem używanych wagonów od niemieckich kolei, co wywołało falę krytyki ze strony opozycji. Dodatkowo resort musiał mierzyć się z problemami dotyczącymi paraliżu na liniach kolejowych.

Dla mieszkańców regionu kluczowe było pytanie o przyszłość Przemysława Koperskiego, który odpowiada za ambitne projekty związane z budową systemu ochrony przeciwpowodziowej, również na terenie naszego regionu. Bielszczanin jest jednym z kluczowych reprezentantów Lewicy w rządzie koalicyjnym.

Do spekulacji odniósł się minister Dariusz Klimczak. W rozmowie na antenie radia RMF FM szef resortu zapewnił, że żadne decyzje o dymisjach nie zapadły. – Nie wnioskuję o odwołanie wiceministrów, ani takowe odwołania nie leżą w kancelarii premiera – uciął krótko. Minister przyznał, że wewnątrz resortu dochodzi do wymiany zdań, ale traktuje to jako element zdrowej współpracy w ramach rządu koalicyjnego, podkreślając, że różnice poglądów są naturalne, gdy współpracują ze sobą politycy z różnych formacji. 

bb