W murach Zamku Książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej można podziwiać jedno z najbardziej spektakularnych osiągnięć w historii ceramiki. Mowa o słynnej zastawie stołowej, która dla kolekcjonerów i muzealników ma status porównywalny z „Mona Lisą” - mówi z przymrużeniem oka dr Grzegorz Madej. Dzięki współpracy z Beskidzką TV, zapraszamy na filmową wyprawę śladami tego niezwykłego zabytku.

Wystawa zatytułowana „Przy książęcym stole. 290. rocznica powstania miśnieńskiego serwisu Aleksandra Józefa Sułkowskiego” prezentuje fragmenty zastawy księcia, która powstała w latach 1735–37 w Królewskiej Manufakturze Porcelany w Miśni pod okiem głównego projektanta Johanna Joachima Kaendlera.

Ekspozycja została zaaranżowana w Salonie Muzycznym, pełniącym dawniej rolę książęcej jadalni, a same naczynia wyeksponowano na oryginalnym stole, który niegdyś służył Bielszczanom z rodu Sułkowskich w tym właśnie pomieszczeniu. Serwis ten był projektem innowacyjnym, liczącym od 600 do 1000 elementów, i jako pierwszy w historii miśnieńskiej wytwórni odszedł od naśladownictwa wzorów azjatyckich na rzecz barokowych form europejskiego złotnictwa, co działo się na wyraźne życzenie samego fundatora.

Jak wyjaśnia kurator wystawy i kieronik działu historia dr Grzegorz Madej cechą wyróżniającą tę kolekcję jest reliefowy ornament plecionkowy, zwany Sulkowski-Ozier, i dekoracja malarska autorstwa Johanna Gregora Herolda. Malarz ten zdecydował, że zastawa będzie nawiązywać do serwisu koronacyjnego, umieszczając w centralnym punkcie naczyń herb aliansowy Sułkowskiego i jego małżonki Marii von Stein.

Przełomowy charakter serwisu potwierdził jego oficjalny debiut podczas obiadu w obecności króla Augusta III w 1737 roku, kiedy to w drezdeńskim pałacu księcia po raz pierwszy podano posiłek na zastawie z gliny kaolinowej zamiast wymaganych protokołem srebrnych naczyń. Po śmierci Aleksandra Józefa Sułkowskiego w 1762 roku majątek podzieliło ośmioro jego dzieci, a po 1786 roku, gdy tytularnym czwartym księciem bielskim został Franciszek Sułkowski, przywiózł on odziedziczoną część porcelany do Bielska.

Na przestrzeni wieków serwis uległ jednak rozproszeniu i zniszczeniu wskutek pożarów oraz podziałów rodzinnych, przez co dziś jego elementy znajdują się w rozmaitych zbiorach na całym świecie.

Największą kolekcję, liczącą około 33 elementów, posiada Bayerisches Nationalmuseum w Monachium, natomiast w Polsce prym wiedzie Zamek Królewski w Warszawie, a następnie Zamek Królewski na Wawelu oraz muzeum bielskie. Obecną prezentację udało się przygotować dzięki współpracy z placówkami w kraju, a połowa obiektów pochodzi z prywatnych zbiorów Romana Herziga z Wiednia, potomka bielskich książąt.

Wystawę, określaną przez Grzegorza Madeja mianem „Giocondy” porcelany europejskiej, można oglądać do końca sierpnia, a szczegóły dotyczące oprowadzań kuratorskich dostępne są na stronie instytucji.

Autorzy reportażu wideo: Bartosz Augustyniak, Sebastian Kozdroń, Maciej Chrobak