Ponad sto kilogramów marihuany zapakowanej w wiadra, żelki z THC, olej konopny i psychodeliki – to bilans wielkiej akcji służb, do której doszło kilkanaście dni temu w Hałcnowie. Policjanci z Dąbrowy Górniczej rozbili domowy magazyn narkotyków, a jego właściciel najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Sprawa jest rozwojowa.

Do zatrzymania doszło w połowie lutego, jednak prokuratura dopiero teraz ujawnia szczegóły tej kryminalnej sprawy. Funkcjonariusze, operacyjnie ustalając miejsce przebywania handlarza, weszli pod wytypowany adres w Bielsku-Białej. Na miejscu zastali zaskoczonego 29-latka i jego partnerkę.

To, co ujawniono podczas przeszukania mieszkania i garażu, przerosło oczekiwania. W pomieszczeniach znajdował się profesjonalnie przygotowany magazyn hurtowych ilości środków odurzających. Łącznie zabezpieczono blisko 90 kilogramów czystej marihuany, zapakowanej m.in. w 42 wiadra, ponad 10 kilogramów oleju z zawartością THC, ponad pół kilograma żelek z THC i substancje psychotropowe.

Oprócz samych narkotyków, śledczy przejęli wagi elektroniczne, chemikalia służące do przetwarzania używek oraz gotówkę w kwocie 21 800 zł, która prawdopodobnie pochodziła z przestępczego procederu.

Prokuratura w Bielsku-Białej postawiła mężczyźnie zarzut udziału w obrocie znaczną ilością środków odurzających oraz posiadania ich w celu dalszej dystrybucji. – Krzysztof B. przyznał się częściowo do zarzucanego mu czynu – mówi prokurator Paweł Nikiel, rzecznik bielskiej prokuratury.

Z uwagi na ogromną ilość zabezpieczonego towaru oraz realną obawę matactwa, Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Bielszczanina areszt na trzy miesiące.

To jednak nie koniec sprawy. Śledczy sprawdzają teraz, skąd pochodziły tak ogromne ilości narkotyków oraz do kogo miały trafić. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań, badając powiązania podejrzanego oraz lokalne kanały dystrybucji. Za popełnione przestępstwo 29-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

bb