Kilka patroli policji interweniowało minionego wieczora przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej, gdy 49-latek wycelował w kierunku syna przedmiotem przypominającym broń. Na miejscu pracowali technicy, a zatrzymany trafił do aresztu.

Do interwencji policji doszło w środowy wieczór. O godzinie 21.39 dyżurny bielskiej policji otrzymał zgłoszenie z którego wynikało, że do młodego mężczyzny ktoś celuje z broni. Biorąc pod uwagę powagę sytuacji, na miejsce natychmiast skierowano kilka patroli policji, w tym policjantów prewencji z Wapienicy. Mundurowi szybko namierzyli i zatrzymali agresora. Okazał się nim... ojciec zgłaszającego.

Jak się okazało po zabezpieczeniu przedmiotu, którym posługiwał się napastnik, nie była to broń palna, lecz... replika ASG. Choć na plastikowe kulki, z wyglądu do złudzenia przypominała broń palną, co w nocnych warunkach potęgowało strach ofiary. Powód agresji 49-letniego mieszkańca Bielska-Białej bardzo szybko stał się jasny. Badanie alkomatem wykazało u niego dwa promile alkoholu w organizmie.

– Mężczyzna został zatrzymany. Zanim jednak usłyszy zarzuty, został przewieziony na izbę wytrzeźwień – przekazał nam kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. 

Za kierowanie gróźb karalnych przy użyciu przedmiotu przypominającego broń, mężczyźnie może grozić kara pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator. Najpierw musi wytrzeźwieć.

bak