Caritas we współpracy z Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej, przekazała transport pomocy humanitarnej do Lwowa i Chmielnika na Ukrainie. Dary zostały zebrane w odpowiedzi na apel ogłoszony w kościołach diecezji.

Jak informuje Caritas bielsko-żywiecki, sytuacja w wielu ukraińskich domach pozostaje krytyczna. Przerwy w dostawach energii elektrycznej powodują poważne utrudnienia w codzienym życiu, a także stanowią zagrożenie dla pacjentów szpitali wymagających stałego dostępu do aparatury medycznej.

Pomoc trafiła do Caritas Archidiecezji Lwowskiej oraz do organizacji Ukrainian-Polish Paderewski Union w Chmielniku. W skład transportu weszły m.in. agregaty prądotwórcze, nagrzewnice i promienniki, osuszacze i ozonatory, a także żywność długoterminowa. Mihailo Diduh, radny Lwowa wyraził wdzięczność za wsparcie. – Dziękujemy naszym kolegom z Polski za szczerą pomoc i zainteresowanie życiem Lwowa – podkreślił.

Z darami na Ukrainę udał się bielski radny Michał Guzdek i zarazem prezes Towarzysta Pomocy im. św. Brata Alberta. – W tych trudnych chwilach przypominamy sobie słowa naszego patrona. Pomoc drugiemu człowiekowi, szczególnie temu w największej potrzebie, jest fundamentem naszego człowieczeństwa. Razem z Caritas pokazujemy, że dobro nie ma barw politycznych – ma tylko serce, które bije dla bliźniego.

Ksiądz Robert Kurpios, dyrektor Caritas, który nadzorował przygotowanie transportu, podkreślił znaczenie szybkiego reagowania na potrzeby mieszkańców ogarniętej wojną Ukrainy. – Przygotowując ten transport, staraliśmy się odpowiedzieć na konkretne potrzeby zgłaszane przez naszych partnerów we Lwowie i w Chmielniku. Wiemy, że szczególnie ważne jest obecnie zapewnienie dostępu do energii i podstawowego wyposażenia. Dziękujemy wszystkim darczyńcom, dzięki którym mogliśmy przekazać tę pomoc – dodał.

bb