Sypiący się tynk, cegły i długi fragment rynny, który niebezpiecznie wisiał nad chodnikiem w centrum miasta. W poniedziałek przy ul. Waryńskiego w Bielsku-Białej interweniowali strażacy, bo pustostan będący od lat w fatalnym stanie technicznym zagrażał pieszym. Czy ktoś w końcu weźmie się za zabezpieczenie tej ruiny?

Informację o zdarzeniu i zdjęcia otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę. Jak relacjonuje mieszkaniec, w poniedziałek z kamienicy na chodnik posypał się tynk oraz kilka cegieł. Sytuacja wyglądała niebezpiecznie, gdy zerwana rynna zawisła nad chodnikiem, zagrażając przechodniom i przejeżdżającym pojazdom.

Mieszkaniec okolicy sugeruje, że winna sytuacji jest odwilż. Topniejący śnieg i panująca wilgoć w połączeniu z nocnymi przymrozkami rozsada tynk, który i bez tego ledwo trzymał się na ścianie kamienicy. Inną kwestią pozostaje jej stan, który od lat jest katastrofalny. Widoczny na zdjęciu budynek to część kamienicy od którego wewnętrznego dziedzińca kilka lat temu doszło do katastrofy budowlanej, gdy runęła część ściany zabytkowej kamienicy przy ulicy Celnej. Jej ruiny zostały zabezpieczone i podparte drewnianą konstrukcją.

Na miejsce niezwłocznie wezwano straż pożarną. Jak przekazał nam asp. sztab. Mateusz Pietrzak z Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej, ratownicy wykorzystując drabinę, usunęli zwisające elementy konstrukcji oraz zabezpieczyli wystające, obluzowane cegły, które mogły w każdej chwili spaść na ziemię.

Jak potwierdzają służby, obecnie zagrożenie zostało usunięte. Ale jak długo potrwa taka sytuacja?

bak