Od kilku dni oczy mieszkańców często zwracają się ku niebu. Ryk silników i niski przelot maszyn przypominają, że w Beskidach trwają ćwiczenia wojskowe. W czwartek działania prowadzono m.in. na lądowisku przy Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej.

W czwartek mieszkańcy Kamienicy kilkukrotnie przesyłali do naszej redakcji zdjęcia i nagrania wojskowych maszyn, które generowały ogromny huk i latały nisko nad zabudowaniami. To zapowiadane od kilku dni przez 18. Bielski Batalion Powietrznodesantowy ćwiczenia Wojsk Specjalnych Sił Zbrojnych RP.

Choć widok śmigłowców LPR jest w tej okolicy codziennością, tym razem maszyny miały ciemne, wojskowe barwy, bo w szkoleniu wykorzystywane są Black Hawki. W czwartek wojsko regularnie lądowało na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Powodem najpewniej są ćwiczenia z zakresu procedury medevac - to system ewakuacji rannych żołnierzy z pola walki wprost do wyspecjalizowanych placówek medycznych. 

Zapytaliśmy w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych o liczbę żołnierzy i maszyn wojskowych, które biorą udział w ćwiczeniach w Bielsku-Białej. Pytaliśmy także, czy wojsko prowadzi ćwiczenia z zakresu procedury ewakuacji rannych z pola walki. - Ćwiczeń są objęte pewną dozą niejawności. Potwierdzamy, że obecnie trwają ćwiczenia z udziałem naszych żołnierzy. Jednocześnie nadmieniam, że wojsko nie ma obowiązku informować o trwających szkoleniach - odpowiedziało nam biuro prasowe.

Zgodnie z planem i informacjami wojska, ćwiczenia w Bielsku-Białej potrwają do końca miesiąca.

bb