Głos Pokolenia porwał publiczność w BCK. To był finał pełen emocji i wzruszeń - foto
W piątek scena Bielskiego Centrum Kultury stała się miejscem niezwykłych zmagań. Finał konkursu Głos Pokolenia udowodnił, że Bielsko-Biała potrafi przyciągnąć talenty z najdalszych zakątków kraju, a lokalne inicjatywy mają moc jednoczenia pokoleń.
Na deskach BCK wystąpili najlepsi z najlepszych, wybrani spośród ponad 400 chętnych, którzy marzyli o pokazaniu swojej artystycznej duszy. Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu, kiedy duet Alien i Majtis, święcący obecnie triumfy popularności, postanowił stworzyć przestrzeń dla młodych wokalistów.
Odzew przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów - do Bielska-Białej zjechali wykonawcy z całej Polski, a nawet z zagranicy. Jedna z uczestniczek dotarła na przesłuchania aż z Niemiec, co tylko potwierdza rangę wydarzenia. Po intensywnych przesłuchaniach, w których jurorów wspierała Marta Świątek-Stanieda, znana jako Ciocia Tunia, do wielkiego finału zakwalifikowano dziewiętnaścioro wykonawców.
Piątkowa gala przyciągnęła tłumy mieszkańców, a w pierwszym rzędzie zasiedli jurorzy, którzy stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem. Obok pomysłodawców, Aliena i Majtisa, występy oceniali goście specjalni, którymi byli Ewelina Lisowska oraz Fanka. Rywalizacja odbywała się w kilku kategoriach wiekowych, a rozpiętość lat uczestników była imponująca – od przedszkolaków po młodych dorosłych.
Prawdziwym objawieniem wieczoru okazał się zaledwie 4-letni Radosław Ochota. Jako pierwszy wykonawca wieczoru, bez cienia tremy, zmierzył się z trudnym utworem „Lustra” i nawiązał kontakt z publicznością, wywołując salwy śmiechu i gromkie brawa. Później przyszedł czas na starsze dzieci, młodzież i zespoły.
Dyrektorka BCK, Małgorzata Chełchowska-Rak, podkreślała podczas gali, że Głos Pokolenia to coś więcej niż typowy talent show. To proces wspierania młodych ludzi w ich rozwoju artystycznym, pozbawiony bezdusznej presji perfekcji. Potwierdzał to klimat całego wydarzenia – zamiast surowych ocen, młodzi artyści otrzymywali życzliwe wskazówki i „wiatr w żagle”, o którym od początku mówili organizatorzy.
Wśród najmłodszych triumfowała Lena Błachut, w kategorii 7-11 lat wygrała Bielszczanka Maja Handzlik. W grupie wiekowej 12-15 lat bezkonkurencyjny okazał się Marcel Kózka, a wśród najstarszych uczestników (16-20 lat) zwyciężyła Emilia Pietrzak. W kategorii zespołów laur przypadł duetowi Lenailelo & Jimmy.
Na zakończenie wieczoru głos zabrał prezydent miasta Jarosław Klimaszewski, który nie krył dumy z inicjatywy Bielszczan. Serdecznie podziękował Alienowi i Majtisowi za pomysł, zaznaczając, że wiele cyklicznych imprez w mieście zaczynało się właśnie od takich oddolnych projektów. Prezydent, będąc pod wrażeniem poziomu artystycznego, oficjalnie zaapelował do organizatorów o przygotowanie kolejnej edycji.
bb
Zdjęcia: Paweł Sowa i Lucek Cykarski
Oceń artykuł:
20 1





