Wraca temat budowy drugiej hali pod Dębowcem? Miasto wskazuje na inne priorytety
Czy Bielsko-Biała doczeka się w końcu krytego, całorocznego lodowiska z prawdziwego zdarzenia? Radny Roman Matyja złożył interpelację w sprawie budowy nowoczesnego obiektu przy hali pod Dębowcem. Choć argumentów „za” jest mnóstwo - od hokeja po letnie rolkowisko - odpowiedź władz nie pozostawia złudzeń.
Temat braku profesjonalnej tafli w Bielsku-Białej powraca systematycznie. Obecnie mieszkańcy muszą zadowolić się sezonową ślizgawką w Parku Słowackiego. Radny Roman Matyja postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom sportowców i amatorów łyżwiarstwa, proponując budowę obiektu o wymiarach 60x3 m.
Według koncepcji radnego, obiekt nie miałby być jedynie „sezonową atrakcją”, ale centrum sportowym dostępnym przez 12 miesięcy w roku. - Lodowisko tego typu mogłoby służyć mieszkańcom, szkołom, klubom sportowym, wydarzeniom miejskim i regionalnym, a poza sezonem lodowym także aktywnościom letnim, takim jak rolkowisko, zajęcia rekreacyjne, wydarzenia sportowe i społeczne – argumentuje
Radny podkreśla, że profesjonalna tafla to szansa na rozwój takich dyscyplin jak hokej na lodzie, łyżwiarstwo figurowe, short track czy curling. Co więcej, wskazuje na konkretne możliwości finansowania - dostępne są programy wsparcia, dzięki którym miasto mogłoby pozyskać nawet 10 mln zł dotacji.
Mimo ambitnych planów i wskazania źródeł finansowania zewnętrznego, odpowiedź pod którą podpisał się zastępca prezydenta Igor Kliś, jest stanowcza. Miasto nie planuje obecnie takiej inwestycji, tłumacząc to „kondycją finansową”. Włodarze Bielska-Białej wskazują, że obecnie skupiają się na innych zadaniach.
Priorytetem w zakresie infrastruktury sportowej pozostaje zapowiadana modernizacja kompleksu lekkoatletycznego przy ul. Jaworzańskiej w Wapienicy, która znajduje się już w finalnej fazie projektowania.
bak
Oceń artykuł:
38 47