Irena Szewińska, Otylia Jędrzejczak, Justyna Kowalczyk i Kacper Tomasiak. Co łączy te nazwiska? Każde z nich wywalczyło dla Polski trzy medale na jednych igrzyskach olimpijskich. 19-letni Bielszczanin stał się pierwszym Polakiem, który dołączył do tego legendarnego, kobiecego dotąd grona multimedalistów olimpijskich.

8 dni potrzebował Kacper Tomasiak, by zdobyć trzy medale igrzysk. Dokonał tego w olimpijskim debiucie, ledwie cztery miesiące po pierwszym w karierze starcie w elicie skoków. Dotychczas nigdy nie wygrał, a nawet nie stał na podium Pucharu Świata. Najlepsze jego miejsce to 5. zajęte w Wiśle czy Engelbergu.

Od poniedziałku jest jedynym Polakiem, który na jednych igrzyskach zdobywał trzy olimpijskie krążki - srebro w konkursie na normalnej skoczni, brąz na dużym obiekcie i kolejne srebro w duecie z Paweł Wąskiem. Bielszczanin mimo młodego wieku i początku kariery już teraz jest legendą polskiego sportu.

Obok niego dokonały tego tylko takie ikony polskiego sportu jak lekkoatletka Irena Szewińska w Tokio, pływaczka Otylia Jędrzejczak w Atenach oraz biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk w Vancouver. 

Co dalej? Przed sezonem wydawało się, że najważniejszą imprezą dla Tomasiaka będą mistrzostwa świata juniorów. Bielszczanin będzie w nim jednym z faworytów do zdobycia złotego medalu obok Stephana Embachera z Austrii. – Niekoniecznie muszę zdobyć tam medal, jeśli nie wszystko pójdzie dobrze – mówił w poniedziałek Tomasiak, chwilę wcześniej wspominając, że liczy na obecność polskich kibiców.

Mistrzostwa świata juniorów zaplanowano w dniach 4-8 marca w norweskim Lillehammer. Tam w listopadzie debiutował w cyklu Pucharu Świata skoczek z Bielska-Białej, który zajął wtedy 18. miejsce.

bak

Zdjęcie: LKS Klimczok Bystra