Intensywne opady mokrego śniegu, które miały miejsce w ostatnich godzinach w Bielsku-Białej, spowodowały liczne utrudnienia. W wielu miejscach kable energetyczne i telekomunikacyjne zwisają nad jezdniami. Interweniują strażacy.

Pilne! Duża awaria ciepłownicza w centrum Bielska-Białej. Tysiące mieszkańców bez ogrzewania

Zgodnie z prognozami i alertami w Beskidy powróciła zima, która daje się we znaki. Jak wynika z oficjalnych danych IMGW, minionej doby na stacji na lotnisku w Aleksandrowicach zanotowano aż 22 cm świeżego śniegu. Niestety, nie był to lekki puch – temperatura sprawiła, że opad jest wyjątkowo ciężki i lepki.

Największym problemem, oprócz błota pośniegowego zalegającego od wielu godzinach na ulicach i chodnikach, są obecnie dociążone białą czapą linie napowietrzne. Pod wpływem ciężaru śniegu przewody wyciągają się lub zrywają ze słupów. W wielu rejonach miasta wiszą one zaledwie kilka metrów nad ziemią.

Służby od rana pracują nad usuwaniem lokalnych zagrożeń. Strażacy z OSP Komorowice Krakowskie interweniują przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej, gdzie nisko wiszą kable telekomunikacyjne. Niektóre linie energetyczne i telekomunikacyjne znajdują się tak nisko nad ulicami oraz chodnikami, że wyższe pojazdy – takie jak ciężarówki czy autobusy – mogą je zerwać, co stwarza ogromne zagrożenie.

Warunki na bielskich drogach wciąż są trudne. Pod warstwą błota pośniegowego może występować lód. 

bb

Zdjęcie: OSP Komorowice Krakowskie