Kacper Tomasiak po skokach na 133 i 138,5 m zajął trzecie miejsce podczas drugiego konkursu olimpijskiego na skoczni w Predazzo! To drugi medal 19-letniego skoczka narciarskiego z Bielska-Białej podczas zimowych igrzysk olimpijskich. To podobny sukces do dwóch medali Adama Małysza podczas igrzysk w Salt Lake City.

Srebrny medalista ze skoczni normalnej po pierwszej serii i skoku na odległośc 133 m zajmował czwarte miejsce. W drugiej serii oddał fenomalny skok na 138,5 m i objął prowadzenie w konkursie.

Wyprzedzający go Kristoffer Eriksen Sundal z Norwegii, podobnie jak w poniedziałek, w drugiej serii skoczył 135,5 m i pewne stało się, że Tomasiak będzie miał drugi medal podczas igrzysk olimpijskich.

Walka o złoto rozegrała się między Domenem Prevcem i Renem Nikaido. Po pierwszej serii prowadził Japończyk, który skoczył 140 m, a lider Pucharu Świata - 138,5 m. W finale role się odwróciły. Słoweniec oddał najdłuższy skok w konkursie notując 141,5 m, a Nikaido nie wytrzymał presji skacząc 136,5 m.

- Miałem taką nadzieję, ale skoki treningowe były gorsze - mówił po konkursie Tomasiak pytany, czy wierzył w zdobycie drugiego medalu olimpijskiego podczas konkursu na dużej skoczni. - Na pewno drugi skok był lepszy od pierwszego. Myślę, że sobie poradziłem - dodawał podwójny medalista olimpijski.

- Trochę lżejszy (medal - red.) niż ten srebrny - stwierdził po ceremonii Kacper Tomasiak. Podobnie jak w poniedziałek pod skocznią kibicowała mu rodzina. - Trochę więcej ich przyjechało - mówił Bielszczanin o obecności pod skocznią mamy Kingi, taty Wojciech oraz rodzeństwa, w tym o dwa lata młodszego brata Konrada, który podobnie jak Kacper jest uczniem SMS Buczkowice i wychowankiem LKS-u Klimczok Bystra.

W poniedziałek konkurs duetów. Najpewniej wystartuje w nim Tomasiak oraz Paweł Wąsek.

bak