To nie było spokojne piątkowe popołudnie dla pacjentów i personelu medycznego Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. W jednym z budynków wyzwolił się alarm przeciwpożarowy. Na miejscu interweniowało kilka zastępów strażaków.

Zgłoszenie do służb wpłynęło o godz. 17.17. System monitoringu przeciwpożarowego wskazał na zagrożenie w placówce medycznej. Na miejsce zadysponowano jednostki z JRG1 oraz OSP Mikuszowice Śląskich, który udał się na akcję niedawno poświęconym średnim samochodem ratowniczo-gaśniczym Renault.

Po przyjeździe na miejsce ratownicy natychmiast przystąpili do rozpoznania. Strażacy dokładnie przeszukali obiekt, by wykluczyć jakiekolwiek zarzewie ognia czy zadymienie. Na szczęście, po szczegółowej kontroli, okazało się, że tym razem był to fałszywy alarm. W budynku nie stwierdzono żadnego zagrożenia, a system zareagował prawdopodobnie na błąd techniczny lub czynniki zewnętrzne niezwiązane z pożarem.

Działania przy al. Armii Krajowej w Bielsku-Białej zakończona po kilkudziesięciu minutach.

bb

Zdjęcie: OSP Mikuszowice Śląskie