Sprawa wzniesienia pomnika Bielska i Białej z okazji uhonorowania miasta tytułem Polskiej Stolicy Kultury stała się zarzewiem ostrego sporu podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej. Kontrowersje wzbudził brak lokalizacji w treści uchwały.

Nowy pomnik, w formie dwumetrowej rzeźby najpewniej z brązu, ma zostać wzniesiony jeszcze w tym roku. Monument ma przedstawiać postacie kochanków, którzy w miłosnym uścisku patrzą sobie głęboko w oczy, symbolizując połączenie dwóch miast. Autorką rzeźby jest bielska artystka Lidia Sztwiertnia. 

W projekcie wykorzystano motywy z herbów obu miast – kochankowie trzymają w rękach kwiaty. Mężczyzna uosabiający Bielsko dzierży trzy lilie, natomiast kobieta reprezentująca Białą trzyma dwie róże.

Aby wznieść pomnik, konieczne jest podjęcie uchwały przez Radę Miejską Bielska-Białej. To ten dokument stał się punktem zapalnym. Wątpliwości zgłaszał wiceprzewodniczący Konrad Łoś, szef klubu PiS. – Takiej uchwały jeszcze nie spotkałem. Brak wskazania konkretnej lokalizacji to kluczowe zagadnienie – mówił. – Jaki charakter ma ten pomnik w świetle prawa budowlanego? Czy będzie trwale związany z gruntem?

Na pytania radnego odpowiadała Anna Zgierska. Zastępca naczelnika kultury i promocji wyjaśniła, że wstępne analizy już trwają. – Pod uwagę brana jest okolica ratusza, konkretnie teren zielony obok tzw. krzywego mostku. Miejsce zostało sprawdzone – jest wolne od podziemnych sieci przesyłowych i bezpieczne pod względem istniejącej zieleni. Rzeźba byłaby na stałe związana z gruntem – tłumaczyła.

Radca prawny Jacek Biel wyjaśniał, że radni Bielska-Białej, podejmując uchwałę, wyrażają generalną zgodę na wzniesienie pomnika, natomiast samo wykonanie uchwały i doprecyzowanie szczegółów, w tym wskazanie ostatecznej lokalizacji, należy do kompetencji Prezydenta Miasta, jako organu.

– W mojej ocenie ten brak jest istotną wadą propozycji – ripostował Konrad Łoś. – Pani naczelnik jedynie mówi o lokalizacji, ale tych słów nie znajdziemy ani w treści uchwały, ani w uzasadnieniu – podkreślał.

W pewnym momencie w burzliwą dyskusję włączył się prezydent Jarosław Klimaszewski, który uciął spekulacje dotyczące procedur. – Ja zdecyduję, gdzie ostatecznie stanie ten pomnik. Wszystkie warunki techniczne i prawne zostaną spełnione. Wskazanie lokalizacji w uchwale może być fakultatywne, ale my chcemy jeszcze raz dokładnie przemyśleć różne opcje i mamy do tego prawo – oświadczył.

Uchwała została podjęta głosami 14 radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej i klubu prezydenckiego. Przeciwko opowiedział się tylko Janusz Buzek z PiS, natomiast pięciu radnych wstrzymało się od głosu.

bak