Dziś rano na odcinku ul. Piastowskiej w Bielsku-Białej odkryto groźną pamiątkę z czasów wojny. Na miejsce przyjechał policyjny pirotechnik z psem do wykrywania materiałów wybuchowych, który potwierdził, że w wykopie ujawniono pocisk artyleryjski i  podjęto decyzję o ewakuacji okolicznych budynków. Na miejsce przyjechał patrol saperski z Gliwic, który zabezpieczył pocisk. Droga jest już otwarta.

Zgłoszenie do służb wpłynęło o godz. 8.44. Policja powiadomiona została o znalezieniu przedmiotu przypominającego pocisk na ul. Piastowskiej w Bielsku-Białej. Niewybuch o stożkowatym kształcie i długości około 50 cm został odkopany podczas prac ziemnych związanych z trwającą inwestycją drogową. 

Sytuacja wyglądała poważnie, ponieważ znalezisko znajdowało się zaledwie kilka metrów od najbliższych zabudowań mieszkalnych. Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci, którzy zabezpieczyli teren i wyznaczyli strefę ochronną. Powiadomione zostało także centrum zarządzenia kryzysowego w Ratuszu.

Zgodnie z procedurami, o znalezisku niezwłocznie powiadomiono także pirotechników. Na miejsce jedzie pies specjalnie szkolony do poszukiwania materiałów wybuchowych, który potwierdzić ma, że znalezisko to niewybuch z czasów II wojny światowej. Dopiero wtedy na miejsce skierowani zostaną saperzy.

Przybyły na miejsce pirotechnik policyjny potwierdził, że znaleziono pocisk artyleryjski. - Na miejsce jadą saperzy z Gliwic - poinformował nas mł. asp. Patryk Frąc z bielskiej policji. Trwa ewakuacja okolicy.

Kwadrans po godz. 12.00 pocisk został zabezpieczony i wywieziony z placu budowy. Odcinek ulicy Piastowskiej od Starostwa Powiatowego do skrzyżowania z Listopadową jest już otwarty dla ruchu.

bak