Trzy auta rozbite na S1. Kierowcy mówią o „szklance”, policja jednoznacznie o stanie jezdni - foto
Dwa samochody brały udział w porannej kolizji na S1 w kierunku Brzeszcz. Na miejscu pracuje policja oraz służby ratunkowe. Według wstępnych informacji, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Trzeba liczyć się z poważnymi utrudnieniami.
Do zdarzenia doszło na granicy Bielska-Białej i Starej Wsi w kierunku Brzeszcz. Na miejscu trwają działania służb ratunkowych. Na jezdni znajduje się bardzo dużo elementów z rozbitych pojazdów.
Jak przekazał naszej redakcji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji, w kolizji na S1 udział brał Fiat i BMW. Jadąca prawym pasem w kierunku Brzeszcz kierująca Fiatem utraciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w jadące lewym pasem BMW, a następnie w barierki. Poszkodowana trafiła do szpitala.
- Żaden z kierujących nie zostanie ukarany mandatem - mówi policjant. Wszystko z powodu warunków, jakie miały miejsce na drodze. - Droga nie była odpowiednio utrzymana - dodaje oficer prasowy policji.
- Droga jest bardzo śliska. Dopiero jadą pierwsze pługi - relacjonuje kierowca, który jechał nad ranem w kierunku Brzeszcz. Kawałek dalej za miejscem zderzenia dwóch samochodów stoi także kolejny pojazd. Najprawdopodobniej z przebitą oponą, co mogło być spowodowane odłamkami na jezdni.
Rozbity samochód stoi także po przeciwnej stronie S1 na pasie w kierunku Bielska-Białej.
bb
Oceń artykuł:
26 6
Kierowcy myślą że mają lepsze niby bezpieczniejsze fury, ale nie biorą pod uwagę warunków jakie panują na drodze.
Wystarczy jedno miejsce oblodzone i tu żadne Abs czy tam inne wynalazki technologiczne nie pomogą ,sam się o tym na własnej skórze przekonałem jadąc w czeskiej republice drogą szybkiego ruchu najeżdżając na odcinek oblodzony.
W momencie mnie obróciło ,uratowały mnie tylko moje umiejętności z tej racji ze jestem kierowcą zawodowym, a nie Abs czy nowe opony zimowe.
Kierowcy Pamiętajcie o panujących warunkach zimowych oraz o nodze z gazu.
Pozdrawiam