Dwa samochody brały udział w porannej kolizji na S1 w kierunku Brzeszcz. Na miejscu pracuje policja oraz służby ratunkowe. Według wstępnych informacji, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Trzeba liczyć się z poważnymi utrudnieniami.

Do zdarzenia doszło na granicy Bielska-Białej i Starej Wsi w kierunku Brzeszcz. Na miejscu trwają działania służb ratunkowych. Na jezdni znajduje się bardzo dużo elementów z rozbitych pojazdów.

Jak przekazał naszej redakcji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji, w kolizji na S1 udział brał Fiat i BMW. Jadąca prawym pasem w kierunku Brzeszcz kierująca Fiatem utraciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w jadące lewym pasem BMW, a następnie w barierki. Poszkodowana trafiła do szpitala.

- Żaden z kierujących nie zostanie ukarany mandatem - mówi policjant. Wszystko z powodu warunków, jakie miały miejsce na drodze. - Droga nie była odpowiednio utrzymana - dodaje oficer prasowy policji.

- Droga jest bardzo śliska. Dopiero jadą pierwsze pługi - relacjonuje kierowca, który jechał nad ranem w kierunku Brzeszcz. Kawałek dalej za miejscem zderzenia dwóch samochodów stoi także kolejny pojazd. Najprawdopodobniej z przebitą oponą, co mogło być spowodowane odłamkami na jezdni.

Rozbity samochód stoi także po przeciwnej stronie S1 na pasie w kierunku Bielska-Białej. 

bb