Nigdy nie wygrał konkursu Pucharu Świata, ba, nawet nie stał na jego podium! W poniedziałek Kacper Tomasiak z Bielska-Białej wywalczył srebrny medal olimpijski na skoczni normalnej. – Po pierwszej serii wierzyłem w medal. Kacper jest mocny fizycznie, ale jeszcze bardziej mocny mentalnie. Nie obawiałem się, że nie wytrzyma - mówi naszej redakcji Jarosław Konior, pierwszy trener medalisty olimpijskiego. I wierzy, że młody skoczek namiesza jeszcze w konkursie na dużej skoczni.

Poniedziałkowy konkurs olimpijski z bliska oglądał Paweł Niemczyk, prezes LKS-u Klimczok Bystra oraz rodzice Kacpra Tomasiaka. Z powodów zdrowotnych do Włoch nie udał się Jarosław Konior, pierwszy klubowy trener medalisty olimpijskiego i wieloletni dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Buczkowicach.

Wychowanek klubu z Bystrej

To właśnie Konior w lutym 2013 roku wysłał swoje kolegę ze szkoły Wojciecha Tomasiaka, tatę Kacpra, na Puchar Głuszca w Wiśle Łabajowie. Tam na skoczni K-12 organizowany był konkurs skoków dla dzieci z inicjatywy Nadleśnictwa Wisła, które nazywane były poszukiwaniami następców Adama Małysza.

Były to pierwsze zawody w których wziął udział 6-letni wówczas Kacper Tomasiak. Po skokach na 9 i 6,5 m wygrał, choć skakał na nartach, które musiał skrócić mu tata, a rywalizował z chłopakami nawet o dwa lata starszymi. Wtedy nikt nie przypuszczał, że chłopczyk w niebieskiej kurtce to przyszły medalista olimpijski.

Dwie godziny po zdobyciu medalu przez wychowanka LKS-u rozmawialiśmy z Jarosławem Koniorem. – Bardzo się cieszę, to jest wyjątkowy dzień i dla mnie osobiście i dla LKS-u Klimczok Bystra, gdzie od małego trenował Kacper, i dla całej naszej społeczności klubowej. Jesteśmy dumni – mówił nam trener.

- Kacper zrobił świetną robotę i może jeszcze dać nam wiele radości. On ma dopiero 19 lat, przed nim cała sportowa kariera, to pierwsze zimowe igrzyska – dodaje trener Konior, pierwszy klubowy szkoleniowiec Kacpra Tomasiaka, który od lat obserwował jak dorasta i rozwija się przyszły medalista olimpijski.

„Nie obawiałem się, że nie wytrzyma”

Co czuł Konior przed drugą serią po której Bielszczanin zajmował czwarte miejsce? – Wierzyłem w medal. Kacper jest mocny fizycznie, ale jeszcze bardziej mocny mentalnie. Nie obawiałem się, że nie wytrzyma. Widzieliśmy jak zachowuje się po zdobyciu medalu. To chłopak niesamowicie mocny psychicznie.

Dla skoczków narciarskich igrzyska olimpijskie w Predazzo dopiero się rozpoczęły. Przed nimi jeszcze konkurs na skoczni dużej i duety. Po poniedziałkowym konkursie trudno liczyć na dobry wynik w tej ostatniej konkurencji, ale Tomasiak z pewnością będzie jednym z faworytów do zdobycia drugiego medalu.

– Ze względu na bardzo mocne odbicie Kacper preferuje mniejsze skocznie. Na dużym obiekcie będzie mu trochę trudniej, ale po tym sukcesie dostanie „mentalnego kopa” i może być ciekawie – wierzy Konior.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]