Kibice, sportowcy i mieszkańcy Bielska-Białej pożegnali dziś Mariana Kasprzyka – legendarnego pięściarza, mistrza olimpijskiego z Tokio i po prostu dobrego człowieka. Bielszczanin spoczął na cmentarzu w Kamienicy obok ukochanej żony Krystyny.

Marian Kasprzyk odszedł 2 lutego w wieku 86 lat. Dziś o godz 13.00 w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej intencji zmarłego odmówiony został różaniec. Świątynia z każdą minutą wypełniała się mieszkańcami, działaczami sportowymi i oficjelami, którzy z całej Polski przyjechali, by pożegnać mistrza olimpijskiego.

Następnie głos zabrali przedstawiciele władz Bielska-Białej, związków sportowych oraz licznych gości. Najpierw minister Mateusz Kotecki odczytał list od prezydenta Karola Nawrockiego.

– Marian Kasprzyk całym życiem i sportową drogą wielokrotnie udowadniał, że prawdziwa siła nie bierze się z atletycznego przygotowania, szybkiej pracy nóg czy mocy mięśni. Swoimi dokonaniami pokazywał, jak wiele można zdziałać dzięki zapałowi, samozaparciu i wierze we własne możliwości – pisał prezydent RP.

Ostatecznie władze Bielska-Białej reprezentował wiceprezydent Adam Ruśniak. Głos zabrał także Taduesz Pilarz, prezes Beskidzkiej Rady Olimpijskiej, Grzegorz Nowaczek stojący na czele Polskiego Związku Bokserskiego oraz Mieczysław Nowicki, wiceprezes PKOl, a także przedstawiciel rodziny.

Symbolicznym momentem było pełnienie warty przy sztandarze przez Julię Szeremetę, srebrną medalistkę olimpijską młodego pokolenia z Paryża z 2024 roku. Uroczystości pogrzebowe Mariana Kasprzyka rozpoczęły się o godz. 14.00. Mszy przewodniczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger.

Później licznie zgromadzeni żałobnicy przejechali spod katedry na cmentarz parafialny w Kamienicy, gdzie mistrz olimpijski z Tokio spoczął obok ukochanej żony Krystyny, która zmarła w 2001 roku.

bb