Sto osób otrzymało wypowiedzenia. Będą protestować przed bramą zakładu w obronie miejsc pracy
To ma być manifestacja w obronie miejsc prac. We wtorek pod bramą kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach odbędzie się pikieta. Związkowcy zaprotestują przeciwko fali zwolnień, która – ich zdaniem – jest złamaniem zawartych porozumień.
Sytuacja w największym zakładzie pracy w regionie jest napięta od tygodni. Choć wydawało się, że grudniowy kompromis przyniósł upragniony spokój, rzeczywistość okazała się zgoła inna. Od kilkunastu dni w kopalni w Czechowicach-Dziedzicach, która obecnie jest jednym z największych pracodawców w całym regionie, trwają zwolnienia. Wypowiedzenia umów miało otrzymać około stu pracowników.
We wtorek wczesnym popołudniem pod bramą kopalni wybrzmi głośne „nie” wobec polityki kadrowej prowadzonej przez spółkę Bumech. Punktem zapalnym jest porozumienie z grudnia, które zakończyło dramatyczny, ośmiodniowy strajk podziemny prowadzony w czasie świąt Bożego Narodzenia.
Wówczas, przy udziale ministra energii Miłosza Motyki udało się wypracować porozumieni i gwarancje zatrudnienia. Radość trwała krótko. Już w styczniu pierwsi pracownicy otrzymali wypowiedzenia, co poskutkowało natychmiastowym ogłoszeniem pogotowia strajkowego. Kulisy ubiegłotygodniowych rozmów w Katowicach, w których uczestniczył wiceminister Marian Zmarzły, budzą ogromne kontrowersje.
– Podczas rozmów pracodawca się motał. Największy argument, jaki podniósł na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, był taki, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał. To jest skandal – mówił oburzony Grzegorz Babij, szef „Solidarności” działającej w czechowickiej kopalni Silesia.
Demonstracja pod bramą kopalni w Czechowicach-Dziedziach zaplanowana została we wtorek o godz. 13.45.
bb
Oceń artykuł:
41 70
Cena węgla jest nierentowna.
My dopłacamy do energii podatek od CO2.
Gdzie mamy atom?
Tylko związkowcy się lansują
Akcje spółki " BUMECH " miałem od zawsze - pamiętam słynny przekręt na " chińczyka " - dużo wtopiłem .
Pozdrawiam