Do bulwersującego zdarzenia doszło tydzień temu w nocy ze środy na czwartek na jednym z osiedli w Bielsku-Białej. Nieznany sprawca wziął na cel BMW, doprowadzając do poważnego zanieczyszczenia auta oraz bardzo wysokich strat finansowych.

Do incydentu doszło w Leszczynach. Sprawca wykorzystał osłonę nocy, aby podejść do zaparkowanego samochodu. Jak ustaliła nasza redakcja, przez kratkę podszybia wlał śmierdzącą substancję. Najprawdopodobniej był to preparat odstraszający dziki przygotowany na bazie kwasu masłowego. 

Poszkodowaną jest 46-letnia kobieta, której samochód marki BMW został zniszczony. Kobieta kilka dni później złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na komisariacie. Działania w kierunku ustalenia sprawcy prowadzi bielska policja. Tego typu ataki są wyjątkowo dotkliwe, ponieważ fetor jest niemal niemożliwy do usunięcia bez kosztownej wymiany elementów tapicerki oraz systemu nawiewów.

To kolejny w ostatnim czasie incydent z wykorzystaniem śmierdzącej substancji. W czwartek prokuratura w Bielsku-Białęj postawiła zarzuty mężczyźnie odpowiedzialnemu za dwa incydenty związane z wylaniem kwasu masłowego w bielskich lokalach gastronomicznych. O ustaleniach śledczych piszemy w artykule: Kosowianin z polskim paszportem terroryzował restauratorów. Wylał też kwas w drugim lokalu?

bak