O krok od tragedii na osiedlu Śródmiejskim. W krótkiej koszulce i z urazem głowy leżał na ulicy
Dziś nad ranem na ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej policjanci i ratownicy medyczni walczyli o życie nieprzytomnego mężczyzny, który leżał na ulicy w krótkim rękawku. W stanie hipotermii został przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 4.00 nad ranem. Dyżurny policji otrzymał dramatyczne zgłoszenie, że przed jednym z bloków na osiedlu Śródmiejskim leży mężczyzna, który nie daje znaków życia. Na miejsce wysłano służby ratunkowe. Mężczyzna był nieprzytomny i miał na sobie jedynie podkoszulkę.
Oprócz wyraźnych objawów wychłodzenia, poszkodowany posiadał również uraz głowy. Ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili, że sytuacja jest krytyczna. Temperatura ciała mężczyzny spadła do 34 st. C. W stanie silnej hipotermii, stanowiącej bezpośrednie zagrożenie życia, pacjent trafił do szpitala.
Z ustaleń wynika, że mężczyzna mógł spożywać alkohol. Policja przypomina, że to jedna z najczęstszych przyczyn podobnych tragedii. Alkohol daje złudne poczucie ciepła, przyspieszając wychłodzenie.
Postawa osoby, która zadzwoniła pod numer alarmowy, zasługuje na najwyższe uznanie. To dzięki tej reakcji Bielszczanin otrzymał pomoc na czas. Widząc osobę śpiącą na przystanku, klatce schodowej czy leżącą w przestrzeni publicznej, nie wahajmy się reagować. Jeden telefon może sprawić, że ktoś przeżyje noc.
bb
Oceń artykuł:
65 8