Ostatnie dni stycznia przyniosły wydarzenia, które wstrząsnęły spokojnym życiem Hecznarowic. Z jednej z posesji zniknął poczciwy ciągnik marki Ursus C-360. Dzięki zaangażowaniu dzielnicowego szybko wytypowane i ujęto sprawcę kradzieży.

Zgłoszenie o zaginięciu traktora wpłynęło do Komisariatu Policji w Kobiernicach przed dwoma tygodniami. Ustalenie dokładnej daty występku nastręczyło sporych trudności, bowiem posesja przy ul. Ogrodowej w Hecznarowicach przez pewien czas pozostawała bez stłaego nadzoru. Gdy jej właściciel zauważył stratę poczciwego Ursusa, zgłosił sprawę organom ścigania. Te przystąpiły do skutecznego działania.

Sposób, w jaki sprawca obszedł się z maszyną świadczy o skrajnym braku wyobraźni. Traktor był bowiem przygotowany do dłuższego postoju – pozbawiony oleju silnikowego oraz płynów w skrzyni biegów. Nie powstrzymało to jednak zuchwalca. Złodziej postanowił „uzupełnić” braki... zwykłą wodą. W tym opłakanym stanie technicznym Ursus przebył drogę do Witkowic, narażony na niechybne zatarcie i zniszczenie.

Kluczową postacią w odzyskaniu skradzionego Ursusa okazał się st. asp. Krzysztof Barabasz, dzielnicowy z Kobiernic. Wykazując się godną podziwu znajomością terenu oraz lokalnych mętów, bezbłędnie wytypował winowajcę. Wspólna akcja dzielnicowego i funkcjonariuszy z Bielska-Białej doprowadziła do ujęcia 30-letniego mężczyzny. Złodziej usłyszał już zarzuty i niebawem stanie przed wymiarem sprawiedliwości.

bb