Przyszedł do apteki, poprosił o prezerwatywy „najmniejsze jakie są”, a następnie... poprosił o fakturę na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Nagranie zarejestrowano w aptece w centrum handlowym w Bielsku-Białej. Bije rekordy popularności.

Nagranie obiegło już media w całym kraju. Wideo pojawiło się m.in. na TikToku, gdzie zostało odtworzone ponad 1,5 miliona razy, ale udostępnia je coraz więcej polityków i internautów. Jak ustaliliśmy, zostało zarejestrowane w aptece popularnej sieci, która mieści się w centrum handlowym w Bielsku-Białej.

Zarejestrował je Tomasz Sidorczuk z Bielska-Białej, który jest sympatykiem partii Nowa Nadzieja. Jak sam tłumaczy, rozważał kupno maści na hemoroidy, ale ostatecznie kupił prezerwatywy. Następnie prosi o fakturę w systemie KSeF na dane Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, podając jej numer NIP. Na filmie najpierw słychać zdziwienie farmaceutek, a potem ich śmiech. Materiał miał pokazać luki systemu KSeF.

Czym jest KSeF? To ogólnopolska, scentralizowana platforma informatyczna Ministerstwa Finansów służąca do wystawiania, otrzymywania i przechowywania ustrukturyzowanych faktur elektronicznych. System zapewnia autentyczność i integralność dokumentów i jest już obowiązkowy dla przedsiębiorców.

Co miało na celu kupno prezerwatym na dane KPRM? Ujawnienie wad systemu KSeF. W teorii każda osoba, podając dane dowolnej instytucji, może wziąć fakturę za swoje zakupy. To wprowadzi chaos, bo firmy odpowiedzialne za weryfikację faktur będą miały dodatkową pracę z ich weryfikacją.

Tomasz Sidorczuk w rozmowie z Wirtualną Polską zapewnił, że jeszcze przed opublikowaniem nagrania poprosił pracowników apteki o anulowanie wystawionej faktury. - Nie chciałem szkodzić księgowym premiera, lecz zwrócić uwagę na problem funkcjonowania nowego systemu - tłumaczy autor filmu.

bak