Miasto dysponuje już wyceną spółki. Lada dzień Therma zostanie wystawiona na sprzedaży
Bielsko-Biała szykuje się do jednej z największych transakcji ostatnich lat. Według nieoficjalnych informacji naszej redakcji, miejska Therma została wyceniona na kwotę ponad 100 milionów złotych i lada dzień trafi na sprzedaż. Głównym faworytem do przejęcia spółki ciepłowniczej jest energetyczny gigant Tauron Ciepło, który jest mniejszościowym udziałowcem bielskiej spółki i posiada prawo jej pierwokupu.
Od połowy stycznia urzędnicy bielskiego Ratusza posiadają wycenę Thermy. Równolegle trwają prace nad dokumentacją przetargową, która ma zabezpieczyć interesy miasta i określić sztywne warunki sprzedaży.
Ratusz ma już wycenę Thermy
Choć o sprzedaży Thermy mówi się od ponad dekady, gdy jeszcze w czasach prezydenta Jacka Krywulta bielscy radni podjęli uchwałę intencyjną i upoważnili władze Bielska-Białej do rozmów na temat sprzedaży komunalnej spółki ciepłowniczej, to proces gwałtownie przyspieszył dopiero w ubiegłym roku.
Wycena przekraczająca 100 milionów złotych dla wielu może wydawać się wysoka, biorąc pod uwagę, że Therma nie produkuje własnego ciepła, a jedynie je dystrybuuje. Jednak prawdziwa wartość spółki kryje się pod ziemią i w systemach zarządzania. To tzw. srebra rodowe miasta, na które składają się kilometry sieci ciepłowniczej czy magistrale oplatające bielskie osiedla, bo spółka zapewnia ciepło blisko połowie miasta.
Dla państwowego Tauronu, którego spółka celowa zarządza elektrociepłowniami w Bielsku-Białej i Czechowicach-Dziedzicach, przejęcie Thermy to tzw. domknięcie systemu – od produkcji dystrybucję ciepła.
Pracownicy obawiają się zwolnień
Tauron jest obecnie w trakcie dekarbonizacji swoich źródeł ciepła – do końca roku w Bielsku-Białej powstanie farma fotowoltaiczna o mocy ponad 3 MW, a docelowo kotły węglowe zastąpi instalacja elektrodowa. Posiadanie własnej sieci dystrybucyjnej pozwolić ma na lepsze planowanie inwestycji.
Z perspektywy pracowników Thermy – a jest ich niespełna 150 – sprzedaż budzi jednak mieszane uczucia. Spółka zatrudnia wysokiej klasy inżynierów i techników, o których rynek walczy. Oni o pracę mogą być spokojni. Nieco gorzej wygląda sytuacja w administracji. Przy procesach akwizycji działy kadrowe czy księgowe są zazwyczaj dublowane przez struktury nowego właściciela, co często prowadzi do zwolnień.
Co sprzedaż Thermy będzie oznaczać dla Bielszczan? Miasto zapewnia, że sprzedaż udziałów nie wpłynie bezpośrednio na ceny ogrzewania. Taryfy są bowiem zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki i zależą od kosztów wytwarzania oraz przesyłu, a nie od struktury właścicielskiej. Pada także argument, że kontrola nad całością systemu przez jeden podmiot może w przyszłości ułatwić optymalizację kosztów.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
30 150
W Thermie jest 185 km sieci w tym ponad 150 km całkiem nowej. Kto robi dobry interes na tej sprzedaży ????
U nas jest takie powiedzenie - " nie pchaj palca między drzwi ........." , a ty to robisz nagminnie .
Czy 100 milionów to dużo , jeśli np . na nową Banialukę potrzeba 5 x więcej ?