Audi, radar i dożywotni bilet na PKS. Bardzo bolesne przekroczenie prędkości o 17 km/h
Niektórzy wychodzą z założenia, że przepisy drogowe to luźne sugestie, a sądowe zakazy są jak poradnik z cyklu „jak żyć”, który można odłożyć na półkę. Pewien mieszkaniec powiatu bielskiego przekonał się, że nie warto lekceważyć prawa.
Wszystko działo się w czwartek w Międzyrzeczu Górnym. Kierowcy najwyraźniej się śpieszyło – być może na kurs przypominający o przepisach ruchu drogowego, choć rzeczywistość okazała się znacznie mniej optymistyczna. Bielscy mundurowi, widząc prędkość Audi, postanowili zaprosić kierowcą na rozmowę.
36-latek przekroczył prędkość o 17 km/h. Nie to było jednak jego największym problemem. W trakcie kontroli drogowej na jaw wyszło, że siedzi za kierownicą choć ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja nie bawiła się w uprzejmości. Mężczyzna trafił prosto do celi dla zatrzymanych, a w ciągu 48 godzin trafił przed oblicze Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej. Sędzia, najwyraźniej nie będąc fanem motoryzacyjnej radosnej twórczości 36-latka, wydał wyrok, który zaboli bardziej niż cena benzyny na autostradzie
Wyrok? 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na okres próby dwóch lat oraz 10 000 zł nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym, ale to nie koniec. Dodatkowo dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i możliwość podziwiania piękna naszego regionu z okna Komunikacji Beskidzkiej
bak
Oceń artykuł:
118 17Komentarze 4
