Gorący posiłek i dobre słowo w obliczu fali mrozów. Odwiedzili pustostany i mieszkania socjalne - foto
Od piątku Podbeskidzie zmaga się z falą mrozów. Termometry w Bielsku-Białej regularnie wskazują rano wartości poniżej -10 st. C, a temperatura nie przekracza zera nawet w ciągu dnia. W tych warunkach rozdawano ciepłą zupę i ciepłą odzież.
Caritas oraz strażacy z OSP w Czechowicach-Dziedzicach i Kaniowie odwiedzili miejsca, o których wielu woli nie pamiętać – pustostany oraz mieszkania socjalne. To właśnie tam przebywają osoby w kryzysie bezdomności i najubożsi mieszkańcy, dla których obecna aura stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.
Wolontariusze serwowali gorącą, pożywną zupę, przekazywali paczki z żywnością długoterminową i rozdawano ciepłą odzież, niezbędną przy ostatnich mrozach. Z kolei strażacy montowali w odwiedzanych lokalach czujniki dymu, które mają chronić przed tragedią podczas dogrzewania pomieszczeń.
Choć ciepły posiłek i kurtka są w tej chwili priorytetem, niemniej ważne okazało się zwykłe ludzkie wsparcie. Wolontariusze poświęcili czas na rozmowy z potrzebującymi, oferując im chwilę uwagi i słowa otuch.
– Tego typu działania są istotą codziennej misji Caritas – być blisko człowieka w jego najtrudniejszym momencie. Pozwalają dotrzeć tam, gdzie często nie dociera nikt – podkreśla ks. Robert Kurpios.
Dyrektor diecezjalnego Caritas podkreśla, że akcja nie byłaby możliwa bez poświęcenia osób, które zdecydowały się pomagać bezinteresownie. Dyrektor złożył podziękowania pracownikom, którzy ruszyli w teren po godzinach swojej pracy, oraz strażakom za ich profesjonalizm i gotowość do współpracy.
bb
Oceń artykuł:
30 3