Nie żyje 40-letnia kobieta, która zmarła po porodzie w Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej. Jak ustaliła nasza redakcja, do dramatycznych wydarzeń doszło na początku ubiegłego tygodnia. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajmuje się bielska prokuratura, a dziś w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach zaplanowano sekcję zwłok zmarłej pacjentki. Wewnętrzny zespół do wyjaśnienia okoliczności tragedii powołał także dyrektor bielskiego szpitala.

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w miniony poniedziałek. Poród siłami naturalnymi w placówce przy ul. Wyspiańskiego w Bielsku-Białej miał bardzo ciężki przebieg. Według naszych informacji, w trakcie akcji porodowej personel medyczny miał wspomagać się próżnociągiem. W następstwie porodu u 40-letniej kobiety doszło do komplikacji i atonii macicy, której konsekwencją był bardzo rozległy krwotok.

Doszło do masywnego krwotoku

Mimo podejmowanych na sali porodowej prób zatamowania masywnego krwotoku, stan pacjentki był na tyle poważny, że konieczny był natychmiastowy transport na salę operacyjną. Do szpitala pilnie wezwany został m.in. ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego oraz szef zespołu anestezjologów. 

Po przeprowadzonym zabiegu kobieta trafiła na intensywną terapię. Niestety, wysiłki lekarzy nie przyniosły rezultatu – 40-letnia pacjentka zmarła ponad dobę po porodzie. Jej zgon stwierdzono nad ranem w środę. Jak ustaliliśmy, był to trzeci poród kobiety. Na oddziale spędziła kilka dni, termin porodu minął.

Wyjaśnieniem okoliczności śmierci zajmuje się Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ, która jest właściwa terytorialnie dla miejsca w którym doszło do śmierci. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że to nie szpital powiadomił organy ścigania o zgonie młodej kobiety. Zawiadomienie o możliwości popełnienia błędu medycznego złożył mąż zmarłej jeszcze tego samego dnia, w którym doszło do tragedii.

Prokuratura zabezpieczyła już dokumentację medyczną związaną z hospitalizacją pacjentki. 

Zaplanowano sekcję zwłok

Na obecnym etapie śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpiczeństwo utraty życia przez osobę na której ciąży obowiązek opieki. Dla wyjaśnienia wszystkich okoliczności śmierci mieszkanki powiatu bielskiego kluczowe będą wyniki sekcji zwłok. Jak ustaliliśmy, odbędzie się ona dziś w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. 

Biegli patomorfolodzy ocenią, czy działania personelu medycznego podczas porodu i akcji ratunkowej były zgodne ze sztuką lekarską. Od wydanej opinii zależą dalsze decyzje procesowe w tej sprawie. Niewykluczone, że ze względu na skomplikowany charakter śledztwo przejmie Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej.

- Powołaliśmy wewnętrzny zespół, który ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Zespół składa się z kilku medyków, w tym m.in. ginekologa, który nie brał udziału w porodzie oraz zastępcy dyrektora BCO-SM ds. medycznych. Zapewniamy wsparcie psychologiczne rodzinie zmarłej i deklarujemy pełną współpracę z prokuraturą w zakresie wyjaśnienia okoliczności - przekazał naszej redakcji Krzysztof Bestwina, dyrektor Beskidzkiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego w Bielsku-Białej.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]