Piękna zima, ale trudne i wymagające warunki. Ratownicy przestrzegają turystów
Mimo że zimowa aura może zachęcać do spacerów w Beskidach, ratownicy GOPR studzą entuzjazm i apelują o rozwagę. Największym zagrożeniem dla turystów nie jest obecnie głęboki śnieg, lecz lód, który szczelnie pokrył beskidzkie ścieżki.
W wyższych partiach Beskidów panuje prawdziwa, surowa zima. Choć krajobrazy są tam obecnie bajeczne, a ośnieżone szczyty wyglądają jak z pocztówki, to piękno bywa złudne i niebezpieczne. Gruba warstwa śniegu często maskuje zdradliwe oblodzenia, tworząc ekstremalnie trudne warunki do wędrówki.
Ratownicy ostrzegają, że brak świeżych opadów w połączeniu z niskimi temperaturami doprowadził do oblodzenia starych warstw pokrywy śnieżnej. To, co z perspektywy wygląda na biały puch, często okazuje się „szklanką”. W takich warunkach wyjście w góry bez odpowiedniego sprzętu to prosta droga do wypadku.
Wybierając się obecnie w wyższe partie Beskidów standardem powinny być raczki, które pomogą nam utrzymać równowagę na śliskim podłożu, a bardzo pomocne mogą okazać się kijki do trekkingu.
Obecnie w Beskidach termometry wskazują kilka stopni poniżej zera. Choć widoczność na szczytach bywa zadowalająca, a dziś nad ranem na Szyndzielni świeci piękne słońce, doliny często spowija mgła, ograniczająca widoczność. Z kolei na Babiej Górze wciąż obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego, a popularny, lecz trudny technicznie szlak żółty – Perć Akademików – pozostaje zamknięty.
Wybierając się w góry, nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: Słońce chowa się za horyzontem wcześnie. Raczki i naładowany powerbank to absolutne minimum. Dobrze mieć zainstalowaną aplikację „Ratunek” i zapisane numery alarmowe: 985 lub 601 100 300. Cieszmy się górami, ale pamiętajmy, że bajeczna zima w wyższych partiach wymaga od nas pokory i pełnego przygotowania.
bb
Oceń artykuł:
16 1