Dziś nad ranem na stacji IMGW w Aleksandrowicach temperatura spadła do blisko - 11 st. C. Dla osób w kryzysie bezdomności oznacza to walkę o przeżycie. Służby miejskie postawione są w stan najwyższej gotowości, ale my także nie bądźmy obojętni.

Od naszej reakcji zależeć może ludzkie życie. Każdej nocy, gdy temperatura spada poniżej zera, bielscy strażnicy miejscy kontrolują pustostany, altany działkowe oraz wiadukty. To tam najczęściej chronią się ci, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie mogą skorzystać z noclegowni. Strażnicy nie przyjeżdżają z pustymi rękami – dowożą gorącą herbatę oraz koce, które w takie noce są na wagę złota.

Mimo że liczba miejsc w schroniskach jest ograniczona, w sytuacjach ekstremalnych nikt nie zostanie odesłany z kwitkiem. W razie potrzeby w placówkach rozkładane są dodatkowe materace.

Gdzie szukać pomocy w Bielsku-Białej? Noclegownia działa przy ulicy Krakowskiej 2A, pomocy udziela dom dla bezdomnych przy ulicy Stefanki 7, wsparcia dla potrzebujących udziela Towarzystwo Pomocy św. Brata Alberta przy ulicy Legionów 16. To miejsce dziennego pobytu, gdzie można się ogrzać i zjeść posiłek.

Policja wyznaczyła aktywne patrole w związku z mrozami. Ich zadaniem jest weryfikować różne miejsca, gdzie mogą być osoby lub zwierzęta narażone na wychłodzenie, mają pomagać, a nie karać czy kontrolować. Policjanci mogą pomóc przetransportować narażone osoby do noclegowni czy ogrzewalni. 

Jeśli widzimy osobę bezdomną, która wymaga pomocy, nie czekajmy i wzywajmy służby. Numery alarmowe: policja - 112 lub 997, straż miejska - 986, bezpłatna infolinia dla bezdomnych - 987.

bb