Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie gigantycznego oszustwa. 73-latka z Bielska-Białej, skuszona wizją zysku, przelała przestępcom blisko milion złotych. Oszuści działali pod szyldem platformy inwestycyjnej i przejęli kontrolę nad jej komputerem.

Wszystko zaczęło się w sierpniu ubiegłego roku od niewinnej rozmowy na komunikatorze WhatsApp. Do seniorki odezwała się kobieta podająca się za doradczynię z platformy Aixoninvestmen. Zaprezentowała ofertę, która obiecywała błyskawiczny oraz bardzo wysoki zwrot z zainwestowanego kapitału.

Seniorka została objęta opieką osobistego asystenta. W rzeczywistości nad jej finansami pracowała cała grupa osób, która krok po kroku zyskiwała jej zaufanie. Kluczowym momentem było namówienie kobiety do zainstalowania programu AnyDesk. Dzięki temu narzędziu oszuści uzyskali zdalny dostęp do komputera 73-latki, a następnie manipulowali decyzjami finansowymi kobiety i samodzielnie wykonywali przelewy. Pieniądze seniorki z Bielska-Białej były wyprowadzane na liczne i trudne do namierzenia konta. 

Koszmar trwał kilka miesięcy do końca grudnia ub. roku. Dopiero gdy kobieta nie mogła wypłacić rzekomych zysków ani odzyskać wpłaconych środków, zrozumiała, że padła ofiarą przestępstwa. Co więcej, w banku dowiedziała się, że oszuści, wykorzystując jej dane, próbowali zaciągnąć na nią wysoki kredyt.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Czyn ten jest kwalifikowany jako oszustwo dotyczące mienia znacznej wartości. - Podejmowane są liczne działania ukierunkowanie na ustalenie i zatrzymanie sprawców przestępstwa - mówi prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

bb