Minionej nocy w rejonie skrzyżowania ul. Stojałowskiego z Dmowskiego w Bielsku-Białej z pozorowanym komunikacyjnym wypadkiem masowym zmierzyli się ratownicy medyczni z różnych stron kraju i zza granicy. Scenariusz zadania powstał na podstawie wypadku sprzed 25 lat, gdzie w zderzeniu autobusu miejskiego z samochodem osobowym zginęły trzy młode kobiety, a kilka osób zostało poważnie rannych.

Pozorowany wypadek jest częścią jubileuszowych XX Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym, które w dniach 27-29 stycznia odbywają się w regionie. Organizatorzy przygotowali sześć różnych zadań. Jedno z nich to odwzorowanie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w 2001 roku w Bielska-Białej. Tragicznej nocy na skrzyżowaniu w centrum śmierć poniosły trzy osoby.

- Każdy z zespołów otrzymuje zgłoszenie wypadku drogowego, jest to zderzenie czołowe autobusu z samochodem osobowym. Łącznie poszkodowanych jest dziesięć osób - mówi Bożena Korzeniewicz, współorganizatorka, pielęgniarka Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. - Zadaniem ratowników jest rozpoznanie sytuacji i udzielenie pomocy jak największej ilości osób rannych. Sędziowie oceniają wdrożenie procedur w zdarzeniach z dużą ilością poszkodowanych oraz współpracę ze strażą pożarną - tłumaczy.

Liczy się dobra koordynacja

Tempo akcji jest bardzo duże. Trzeba się błyskawicznie zorientować, ile osób brało udział w zdarzeniu, w jakim są stanie, kto może przemieszczać się o własnych siłach, a kto może wspomóc ratowników.

- Robimy miejsce dla czerwonego pacjenta - rozlega się głos w pobliżu osobówki. 
- Strażak - głos proszący o pomoc.
- Czterech zielonych, dwóch żółtych - pada komenda.
- Halo, słyszy mnie pan? - dopytuje ratownik jedną z osób poszkodowanych. 
- Kto może wysiąść z autobusu o własnych silach, niech wysiądzie - mówi inny. 
- Zbadam mu tętno i zabezpieczę folią termiczną.
- Policję powiadomiłeś?
- A co z kierowcą? Dasz radę sam, ja idę sprawdzić co z pozostałymi osobami.

- Mamy trzech czerwonych, dwóch się robi czarnych (zgon - red.). Trzech żółtych i czterech zielonych - to jest właśnie ten medyczny triaż. Kolor czerwony oznacza priorytet wdrożenia zaawansowanych czynności ratujących życie, czyli natychmiast. Kolor żółty jest kolorem drugiej kolejności, natomiast kolor zielony, to człowiek, który potrzebuje pomocy medycznej, ale może poczekać - tłumaczy ratownik z wieloletnim stażem.

Liczy się precyzja i czas!

- 25 temu ten wypadek mocno zaskoczył i zszokował personel pogotowia ratunkowego. Zginęły trzy młode kobiety, w wieku 19-21 lat. Wtedy nikt się nie spodziewał takiego wypadku. Nie było wypracowanych procedur zdarzeń z dużą ilością osób poszkodowanych, nie było mowy o triażu. Na przestrzeni tych ponad dwudziestu lat widać, jak bardzo rozwinęło się ratownictwo medyczne. Cały czas idziemy do przodu i wdrażamy nowe procedury postępowania, żeby skutecznie ratować ludzi - tłumaczy Bożena Korzeniewicz.

Minionej nocy na skrzyżowaniu w centrum miasta przygotowano dwie ścieżki tego samego zadania. Ambulanse wyjeżdżające z Placu Ratuszowego albo skręcały w prawo, albo w lewo. Aby niepotrzebnie nie niepokoić mieszkańców okolicznych kamienic, w trakcie symulacji wypadku nie używano sygnałów dźwiękowych. Przez jakiś czas kilkanaście osób postronnych przyglądało się pracy ratowników medycznych oraz strażaków. To było pierwsze, ale nie ostatnie zadanie jubileuszowych mistrzostw w ratownictwie.

Największe wyzwanie dla organizatorów

- Przygotowanie tych zadań rozpoczęliśmy w październiku ubiegłego roku. Musieliśmy uzyskać zgody i pozwolenia od instytucji. Pracował cały sztab różnych ludzi, szacunkowo – około 150 osób. W imieniu Bielskiego Pogotowia Ratunkowego bardzo dziękuję wszystkim, którzy nam pomogli w organizacji XX Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym - mówi Bożena Korzeniewicz.

- Szczególne podziękowania kieruję do władz miasta. Dziękuję także wszystkim zespołom ratowników za przyjazd i poświęcony czas. Sądzę, że dzięki takim zadaniom wasze umiejętności będą jeszcze lepsze, a to przełoży się na jakość i szybkość udzielanej pomocy - kończy współorganizatorka mistrzostw.

xxx

Wypadek drogowy, na podstawie którego powstał scenariusz zadania dla ratowników, miał miejsce 19 października 2001 roku. Autobus poruszał się ulicą Stojałowskiego w kierunku centrum Bielska-Białej, natomiast samochód osobowy wyjechał z ulicy Konfederatów Barskich. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów, siła zderzenia była tak duża, że autobus został wbity w nieistniejący już budynek, na rogu tego skrzyżowania, natomiast samochód osobowy zatrzymał się około stu metrów dalej.

Tekst i foto: Mirosław Jamro