Choć proces przekształcenia Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej w placówkę kliniczną pod egidą Śląskiego Uniwersytetu Medycznego jest już przesądzony, finał procedury nastąpi później, niż pierwotnie zakładano. Wszystko przez przedłużającą się procedurę wyceny majątku oraz podziału geodezyjnego. Województwo zachowa w swoim zasobie bardzo atrakcyjne dwa hektary terenu położonego obok szpitala.

Jeszcze na początku ubiegłego roku przedstawiciele sejmiku śląskiego oraz władze uczelni medycznej optymistycznie zakładali, że proces zmiany organu tworzącego uda się zamknąć w ciągu 6–8 miesięcy. Uchwała intencyjna radnych województwa z lutego ubiegłego roku nadała sprawie formalny bieg, a rektor SUM osobiście zabiegał o kontynuację inicjatywy rozpoczętej jeszcze za kadencji poprzedniego marszałka.

PAKS i atrakcyjny grunt zostaje u marszałka

Rzeczywistość okazała się jednak bardziej złożona. Skomplikowana wycena ogromnego majątku największej wielospecjalistycznej placówki na południu Polski oraz negocjacje dotyczące konkretnych działek sprawiły, że przekazanie Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej w ręce SUM znacznie opóźniły się.

Temat powinien zostać sfinalizowany w pierwszym kwartale roku – zapewnia Joanna Bojczuk, członkini zarządu województwa śląskiego z Bielska-Białęj. Do ostatecznego przekazania niezbędna będzie kolejna, tym razem wykonawcza uchwała sejmiku. Co przejmie uniwersytet, a co zostanie w województwie?

Zgodnie z poczynionymi w ostatnich tygodniach ustaleniami, Śląski Uniwersytet Medyczny otrzyma główny kompleks budynków szpitalnych, parkingi, teren na którym funkcjonuje lądowisko dla helikopterów, czy funkcjonujący z tyłu placówki ogród wraz z nowoczesnymi instalacjami fotowoltaicznymi. Z darowizny wyłączono jednak niewielki fragment działek, na których funkcjonuje Polsko-Amerykańska Klinika Serca. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy o pozostanie pod skrzydłami samorządu wnioskowała sama placówka.

Szpital kliniczny to lepszy dostęp do świadczeń

Największą wartość przedstawiają jednak dwa hektary położone w pobliżu Szpitala Wojewódzkiego. To niezbudowane działki znajdujące się pomiędzy placówką a blokami mieszkalnym na wysokości ronda łączącego al. Armii Krajowej z ulicą Gościnną. Teren ten również nie zostanie przekazany SUM.

Co oznacza przekształcenie Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej w placówkę kliniczną? To przede wszystkim obietnica wyższego standardu leczenia. Władze uczelni wielokrotnie podkreślały, że zmiana właściciela nie niesie za sobą ryzyka finansowego czy prawnego. Wręcz przeciwnie – status kliniczny otwiera drogę do szerokiego dostępu do programów lekowych, nowoczesnych procedur, czy zwiększenia liczby specjalistów kształcących się na miejscu, co może wpłynąć na stabilizację działania SOR.

Opóźnienie w przekazaniu szpitala w ręce SUM nie hamuje innych inwestycji uczelni w mieście. Uniwersytet od ponad trzech lat kształci już przyszłych lekarzy w siedzibie przy ul. 1. Dywizji Pancernej w Wapienicy, a zajęcia kliniczne odbywają się w bielskich szpitalach. Dzięki darowiźnie od miasta przy Placu Fabrycznym planowana jest inwestycja rzędu 300 mln zł, gdzie do 2030 roku powstanie docelowa filia uczelni. Obecnie uczelnia przygotowuje się do częściowej rozbiórki starych zabudowań i ich całkowitej przebudowy.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]