540 tys. zł - taką kwotę dziś rano zadeklarował największy sztab WOŚP w Bielsku-Białej działający przy Grupie Ratownictwa PCK. Kwotę ponad 14,7 tys. zł zebrał sztab w Kubiszówce, a ponad 142,7 tys. zł deklarują wolontariusze ze sztabu w V liceum.

Łączny wynik zbiórki w Bielsku-Białej to nieco ponad 697 tysięcy złotych. Nie jest to ostateczny wynik niedzielnej kwesty, bo w wielu przypadkach jeszcze przez kilkanaście dni trwać będą WOŚP-owe licytacje. Wiele wskazuje jednak na to, że nie uda się pobić zeszłorocznego rekordu, który wynosił 832 tys. zł. Jak zawsze podkreśla Jerzy Owsiak, nie o wynik zbiórki i bicie rekordu chodzi, a o atmosferę wspólnoty.

W tym roku grano pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane środki zostaną przekazane na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W niedzielę na bielskich ulicach kwestowało 550 wolontariuszy, a główne wydarzenia tradycyjnie już miały miejsce na Rynku.

Atmosfera była naprawdę gorąca. Na miejscu czekały służby ratunkowe, które prezentowały sprzęt. Każdy głodny mógł liczyć na porcję ciepłej grochówki, którą serwowała Fundacja Militarny Instytut Historyczny.

Punktualnie o godz. 20.00 z troski o zwierzęta nie było fajerwerków, ale Rynek utonął w blasku światełka do nieba, wieńcząc dzień pełen solidarności, muzyki i niesamowitej energii. Wcześniej wyjątkową atmosferę stworzyli muzycy: Teraz i Tu, Tomasz Madzia Guitar Experience, N.O.T. oraz Zespół Pieśni i Tańca „Bielsko”.

bak

Zdjęcia: Lucek Cykarski/Bielskie Centrum Kultury