Sobotni koncert na Placu Ratuszowym był niespotykany pod wieloma względami. Była to nie tylko produkcja telewizyjna na największej w historii miasta scenie, ale w zabezpieczeniu imprezy wzięły udział olbrzymie środki policji. 

– Wokoło było aż niebiesko od policji, stali na sygnałach świetlnych na każdym skrzyżowaniu w centrum, łącznie z wjazdami na osiedle – dzieli się spostrzeżeniami w mediach społecznościowych jeden z uczestników sobotniej imprezy. – Czegoś takiego jeszcze w Bielsku nie widziałem – dodaje.

Jak ustaliliśmy w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku-Białej w działaniach brało udział ponad 100 funkcjonariuszy z wszystkich policyjnych pionów, od ruchu drogowego, po prewencję.

Policyjni droniarze obserwowali teren z powietrza, w zabezpieczenie zaangażowani byli także policjanci w cywilu i ze specjalnie przeszkolonymi z psami. Policjanci czuwali nad porządkiem publicznym, ruchem drogowym oraz bezpieczeństwem osób biorących udział w koncertach i przemarszach. W działaniach funkcjonariuszom pomagali także strażacy-ochotnicy z wielu bielskich jednostek OSP.

– Widoczny w wielu miejscach w sobotę kolor niebieski chciałbym, żeby był postrzegany jako wyraz naszego profesjonalizmu i dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców – mówi naszej redakcji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. Całe wydarzenie przebiegło spokojnie i bez żadnych incydentów.

Jak wyjaśnia przedstawiciel bielskiej policji, nie żyjemy w czasach bezpiecznych i przy zabezpieczeniu podobnych imprez należy brać pod uwagę najgorsze scenariusze. – Nakład środków i pracy był odpowiedni do rangi imprezy, która była wydarzeniem ogólnopolskim – podkreśla kom. Sławomir Kocur.

MIC

Zdjęcia: Mirosław Jamro