Tajemnicze betonowe konstrukcje w Dolinie Wapienicy. Społecznicy mówią, że to „proteza” - foto
Czy betonowy bunkier może zastąpić wiekowe drzewa? Stowarzyszenie Olszówka alarmuje, że nowoczesna ochrona przyrody polega na budowaniu sztucznych siedlisk tuż przed wycinką tych naturalnych, co budzi sprzeciw organizacji ekologicznych.
W sercu beskidzkich lasów, obok drzew pełnych naturalnych dziupli, wyrósł betonowy obiekt. To bunkier dla nietoperzy, która na pierwszy rzut oka wygląda na proekologiczną inwestycję. Jednak społecznicy ze Stowarzyszenia Olszówka obnażają drugie dno tej inicjatywy. Ich zdaniem to klasyczna „proteza”.
Betonowe miejsce schronienia ma uzasadnić usunięcie naturalnego ekosystemu. Mechanizm opisany przez społeczników jest prosty i – w ich ocenie – cyniczny. Zamiast chronić starolas, który od dziesięcioleci zapewnia schronienie ptakom i ssakom, leśnicy stawiają betonową konstrukcję, a drzewa trafiają pod topór.
– Naturalne dziuple są przecież nieprzewidywalne, niestandardowe, darmowe i nie mają tabliczki informacyjnej z logo Lasów Państwowych. Betonowy bunkier zaś jest trwały, nowoczesny i świetnie wygląda na slajdzie w prezentacji W ten sposób leśnicy „rozwiązują” problem nietoperzy, bez konieczności rezygnowania z wycinki lasu, który jest dla nich najlepszym możliwym domem – czytamy w gorzkim wpisie.
Społecznicy wskazują planowane do wycinki wydzielenie w Dolinie Wapienicy. To obszar o szczególnym znaczeniu, położony na bardzo stromym zboczu, bezpośrednio nad zbiornikiem. Stowarzyszenie Olszówka nie szczędzi krytyki pod adresem Nadleśnictwa Bielsko, nazywając betonowy schron „misiem na miarę naszych czasów”. Według nich, zamiast realnej ochrony przyrody, mamy do czynienia z działaniami pozorowanymi, które pozwalają na dalszą eksploatację lasu kosztem jego naturalnych funkcji.
bb
Oceń artykuł:
21 55